Seria Civilization od lat cieszy się mianem jednej z najlepszych turowych strategii ekonomicznych. Nie bez powodu, bo w chwili, gdy piszę te słowa trudno wskazać jakąkolwiek inną grę turową na rynku. Nie przeszkadza to jednak Sidowi Meierowi i spółce w doskonaleniu swojego projektu. Tym samym w ręce nasze trafił dodatek (tak dodatek, nie dlc!) Civilization V  Bogowie i Królowie (Gods & Kings). Jakie zmiany wnosi do gry i czy warto rozważyć jego zakup?

Piąta Cywilizacja budziła we mnie mieszane uczucia. Nie dość, że gra w dniu premiery była zwyczajnie niedopracowana (błędy, słabe AI, kiepska optymalizacja itd.), to jeszcze wprowadzała szereg nowych elementów, które trudno było zaakceptować. W rezultacie pierwsze kilkanaście minut z nową odsłoną serii wywoływało wrażenie, że jest ona znacznie uproszczona względem poprzedniczki. Na szczęście w ostatecznym rozrachunku okazało się, że grywalność stoi na tym samym, wysokim poziomie. Wówczas reszta przestała się liczyć.

[youtube id=”J7UkytQPI7E” width=”590″ height=”350″ align=”center” caption=”Zwiastun dodatku Bogowie i Królowie”]

Studio Firaxis zdołało już do tego czasu wypuścić szereg mniej lub bardziej rozbudowanych DLC do swojej produkcji. Na ogół wprowadzane nowości ograniczały się do kilku scenariuszy lub cywilizacji. Dlatego z wielką ulgą przyjąłem informację o prawdziwym, oldschoolowym dodatku, dzięki któremu będzie można odkrywać Civilization na nowo.

 

Bogowie, Królowie czy Bogowie i Królowie?

Testowany dodatek, jak sama nazwa wskazuje, wprowadza do rozgrywki największy nieobecny element wersji podstawowej gry – religię. Trudno było się pogodzić z faktem, że twórcy zrezygnowali z niej. W poprzedniej odsłonie cyklu stanowiła bowiem bardzo ważny element, który urozmaicał i potęgował satysfakcję płynącą z rozgrywki. Okazało się jednak, że można opracować mechanizm wiary i religii w sposób jeszcze lepszy. W rezultacie otrzymaliśmy dodatkowy specjalny wskaźnik punktów, które będziemy uzyskiwać w każdej turze (lub poprzez specjalne działania). Przekraczając kolejne progi, będziemy otrzymywali możliwość podejmowania kolejnych decyzji dotyczących tego aspektu rozgrywki. I tak na początku przyjdzie nam założyć panteon oraz wybrać jedną, unikatową korzyść z tego płynącą, a potem wybrać (lub tez stworzyć) religię dla swojej nacji, co oczywiście wiąże się z ogromem profitów (zwłaszcza, gdy skłonimy resztę świata by ją wyznawała). Ponadto opisywane punkty posłużą do stawiania specjalnych budowli lub powoływania unikatowych jednostek, jak misjonarze lub inkwizytorzy. Słowem, nudno nie będzie. Widać, że religię twórcy potraktowali tutaj bardzo poważnie, czyniąc ją od razu jednym z najważniejszych elementów rozgrywki.

Z jednej strony takie rozwiązanie znacznie urozmaica grę i zmusza do stosowania nowych strategii rozwoju prowadzonej nacji oraz zmiany priorytetów. Z drugiej jednak tak śmiała ingerencja w dotychczasowe schematy nie wszystkim będzie się podobać oraz wywołać nowe problemy związane z balansem rozgrywki. Co prawda w trakcie testów nie zauważyłem żadnych kwiatków tego typu, ale niewykluczone, że jeszcze wszystko przede mną.