Wydajność i kultura pracy smartfona

W Moto X Style zastosowano Snapdragona 808 z sześcioma rdzeniami. Dwa z nich oparto na architekturze Cortex-A57 i ustawiono zegary na 1,8 GHz. Pozostałe cztery to już Cortex-A53 i częstotliwość na poziomie 1,44 GHz. Dopełnieniem tego sekstetu jest GPU Adreno 418 oraz 3 GB pamięci RAM LPDDR3. Mój model posiadał 32 GB pamięci wewnętrznej, ale w praktyce do dyspozycji miałem jedynie nieco ponad 24 GB – resztę zajmuje system i aplikacje.

Moto X Style pamiec

Jak to wszystko spisuje się w praktyce? Zastosowany Android 6.0 Marshmallow działa znakomicie – nie zwalnia, nie zawiesza się i nie klatkuje. Widać jak na dłoni, że nakładki graficzne potrafią często bardzo mocno przytkać smartfona i pochłaniać. Na zrzutach ekranu możecie zobaczyć, jak Moto X Style wypadł w benchmarkach. Od siebie dodam tylko, że zastosowany SoC dobrze radzi sobie również grami – tymi prostymi, jak i wymagającymi z zaawansowaną grafiką 3D. To mocny i wydajny układ, który jeszcze przez przynajmniej rok powinien obsłużyć wszystkie nowe produkcje z Google Play.

Moto X Style wydajnosc

Smartfon w trakcie testu nie nagrzewał się do wysokich temperatur. Obudowa nawet podczas długotrwałego działania gier nie stawała się gorąca. Nie zaobserwowałem też nazbyt agresywnego throttlingu, który skutkowałby pogorszeniem działania aplikacji. Ogólne wrażenie jest zatem pozytywne.

Aparat i jakość zdjęć wykonanych za pomocą Moto X Style

Główny aparat w Moto X Style został oparty na sensorze Sony Exmor IMX230. Matryca ma rozdzielczość 21 Mpix i rozmiar 1/2,4″. Przy czym pojedyncze piksele mają tutaj 1,1 mikrometra. Aparat posiada przysłonę f/2.0. Został też wyposażony w fazowy autofokus i wsparty dwutonową diodą doświetlającą LED. Tyle teorii, a co z praktyką? Smartfony Moto nigdy nie były kojarzone z powalającą jakością zdjęć. Tym razem jest dużo lepiej, ale nie idealnie, co widać na załączonych obrazkach. Kolory są nasycone, ostrość satysfakcjonująca, a rozpiętość tonalna całkiem przyzwoita. Szczególnie dobre efekty daje fotografowanie w trybie HDR. Na moje oko jest to górna półka stawki, choć do rewelacyjnej jakości Galaxy S7 (czy nawet Galaxy S6) ciągle sporo brakuje.

Zdjęcia w pełnej rozdzielczości wykonane podczas testów Moto X Style możecie pobrać z mojego Google Drive.

Całkiem dobre efekty daje też fotografowanie za pomocą przedniego aparatu. Tutaj również zastosowano przysłonę f/2.0, choć matryca ma niższą rozdzielczość – 5 Mpix. Dużym plusem jest zastosowanie diody doświetlającej, czego w większości smartfonów nie znajdziemy. Dzięki temu selfie po zmroku nie stanowi już większego wyzwania.

Problemem w Moto X Style jest niestety aplikacja do obsługi aparatu. Nie ma ona do zaoferowania zbyt wiele – szczególnie, gdy zestawimy ją z trybami manualnymi w Samsungach, LG i innych smartfonach. Tutaj nie zapiszemy plików RAW, nie dostosujemy ISO ani balansu bieli, nie ustawimy czasu naświetlania i generalnie nie mamy zbyt wielkiego pola do popisu. Najgorsze jest to, że nie możemy nawet szybko ustawić ostrości w wybranym punkcie – musimy w tym celu przeciągać palcem po ekranie, a każdorazowe dotknięcie go to wykonanie fotografii. Na szczęście w Google Play znajdziemy alternatywne aplikacje aparatu.

Za pomocą smartfona nagramy filmy w rozdzielczości 2160p (4K), 1080p (Full HD) oraz 720p (HD). Ponadto w tym ostatnim przypadku możemy aktywować czterokrotnie spowolniony tryb slow-motion o płynności 120 kl/s. We wszystkich przypadkach rezultaty są bardzo zadowalające.

  • Jak czysty Android to tylko uważam Nexus i nie przepadam za Moto
    Tak czy siak kupiłem SGS7 Edge i nie żałuję

    • qqwqw

      wtf…?

  • Gość

    Nazir dotarł też tu …..