Ergonomia słuchawek Plantronics RIG500E

Ergonomię zdecydowanie podnosi sam fakt, że producent dołącza do zestawu dwa rodzaje nauszników. Do wykonania każdego z nich użyto pamięciowej pianki, która ma dostosowywać się do kształtu głowy użytkownika i czynić komfort użytkowania wyższym. I faktycznie nawet długotrwałe korzystanie z opisywanych Plantronics RIG500E nie męczy oraz nie wywołuje bólu uszy czy, o zgrozo, czaszki. Pałąk delikatnie uciska na głowę, ale jest na tyle sprężysty by utrzymywać headset w stabilnej pozycji.

Plantronics RIG500E test ergonomia

Podczas wielogodzinnych maratonów oczywiście znacznie lepiej spisują się nauszniki wentylujące. Uszy się w nich nie pocą, bo ciepłe powietrze jest stale odprowadzane przez materiałową powłokę. Osobiście jednak znacznie częściej korzystałem z rozwiązania izolującego. Przyzwyczaiłem się już na tyle do imitującego skórę tworzywa, że jestem w stanie zaakceptować jego słabości.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że cały zestaw waży zaledwie 200 gramów (a po odłączeniu mikrofonu jeszcze mniej). Słuchawek Plantronics właściwie nie czuć na głowie. Tu ujawniają się zalety postawienia na plastikową konstrukcję i całkowitej rezygnacji z ciężkich, metalowych elementów.