Test tabletu Manta MID1003. Coraz lepiej i ciągle tanio

Chyba nie narażę się nikomu, pisząc, że Manta to aktualnie największy polski producent tabletów. Mimo pozycji lidera, firma nie spoczywa jednak na laurach i prze do przodu, wypuszczając kolejne modele. Tym razem na łamach Recenzatora prześwietlę dwurdzeniowe urządzenie z Androidem 4.1 na pokładzie i 10-calowym wyświetlaczem. Czy Manta MID1003 zamiesza w segmencie tanich tabletów?

Miałem już styczność z kilkoma tabletami Manty. Wrażenia, które po sobie pozostawiły, były różne. Za każdym razem jednak trudno mi wystawiać jednoznacznie negatywne oceny tym sprzętom, bo ich wady idą w parze z wręcz śmieszną jak na te możliwości ceną. Jeszcze rok temu trudno było sobie wyobrazić sprzęt za kilkaset złotych, w którym znajdziemy relatywnie najnowszą wersję Androida, dwurdzeniowy procesor i 10-calowy wyświetlacz HD, a to przecież nie wszystkie atuty opisywanego dziś sprzętu. Technologia gna do przodu i kiedy górną półkę cenową zaczynają zajmować czterordzeniowce z ekranami 1080p, Manta bardzo skutecznie punktuje rywali i dba o atrakcyjność swojej oferty. Przekonajmy się, jak wyszło to tym razem.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/Manta-MID1003-1.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Koszmarem całego zestawu jest jednoczęściowa ładowarka.”]

Jak zwykle pudełko, w którym otrzymałem tablet, prezentuje się bardzo solidnie. Myślę, że urządzenie spokojnie by przetrwało w takim zapakowaniu upadek z 1-2 metrów, a już tym bardziej pełną wrażeń podróż w ciężarówce firmy kurierskiej czy kilka dni na palecie w markecie technologicznym. Takiego opakowania z całą pewnością nie powstydziłyby się nawet sprzęty znacznie droższe i mocniejsze. Z wyposażeniem jest już trochę gorzej. Poza tabletem wewnątrz znalazłem jednoczęściową (!) ładowarkę, kabel USB, słuchawki oraz króciutką przejściówkę USB OTG. Tradycyjnie też producent załączył instrukcję obsługi, informacje o gwarancji i dwie naklejki ze swoim logo.

Trochę rozczarowałem się tym, że Manta znów nie zdecydowała się zainwestować w dwuczęściową ładowarkę. Takie rozwiązanie jest nie tylko bardziej ekologiczne, ale też ergonomiczne i łatwiejsze w transporcie. Nic dobrego nie da się też napisać o załączonych słuchawkach. Niby dobrze, że są, bo możemy od razu słuchać z tabletu muzyki czy oglądać filmy w prywatności, ale z drugiej strony jakość dźwięku jest bardzo słaba. O wiele bardziej ucieszyłoby mnie, gdyby fundusze przeznaczone na słuchawki poszły na składającą się z dwóch elementów ładowarkę.

[toggle title=”Specyfikacja tabletu Manta MID1003″]

  • Procesor: RK 3066, Cortex A9 Dual Core 1.6 GHz
  • GPU Mali-400 Quad , akceleracja 3D OPEN GL V2.0
  • System operacyjny: Android 4.1
  • Pamięć RAM: 1GB DDR3
  • Pamięć: 16GB Flash
  • Ekran: 10,1” HD LED; 1280×800, Multi-Touch Panel
  • Internet: WiFi 802.11b/g/n
  • Czytnik kart: MicroSD max. 32GB
  • HDMI 1.3 Standard
  • 1 x micro USB
  • Wbudowany głośnik 1W, Wyjście słuchawkowe minijack
  • Wideo: do 1080P HD
  • Kamera: 2.0Mpix przód i 2.0MPix tył
  • Wbudowany G-Sensor
  • Obsługa modemów zewnętrznych 3G
  • Akumulator: 6500mAh
  • Czas pracy: do 7 godzin
  • Zasilanie: 5V/2A
  • Wymiary (Sz./Wys./Dł.): 257×159.5×9.7mm
  • Waga: 610g

[/toggle]

 

Wygląd i wykonanie

Tablet Manta MID1003 zaskoczył mnie już od momentu wyjęcia z pudełka. Wyobraźcie sobie bowiem, że producent do jego wykonania wykorzystał m.in. aluminium – i to nie do drobnych wstawek, ale prawie całego tyłu obudowy. [pull_quote_left]Wyobraźcie sobie bowiem, że producent do jego wykonania wykorzystał m.in. aluminium – i to nie do drobnych wstawek, ale prawie całego tyłu obudowy.[/pull_quote_left] W rezultacie konstrukcja sprawia wrażenie solidnej i wytrzymałej. Nie jest to wrażenie idealne, bo przy mocniejszym uścisku możemy ją z powodzeniem wygiąć, co zaowocuje charakterystycznymi plamami na wyświetlaczu. Co ciekawe, sam projekt obudowy nie jest unikatowy, bo stosują go w swoich modelach również inni producenci, jak Overmax (Steelcore 10+) czy Vordon (Tab 10.1). Wcale mnie to nie zaskakuje, bo rezultat jest bardzo pozytywny i Manta MID1003 wiele dzięki temu zyskuje. Przygotujcie się jednak na to, że gadżet trochę waży (dokładnie 610 g) i przy dłuższych sesjach może męczyć dłonie. Ale to już cena zastosowania materiałów o jakości lepszej niż plastik.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/Manta-MID1003-tablet-3.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Z daleka front prezentuje się niczym czarny prostokąt.”]

Na froncie, tradycyjnie nie znajdziemy zadnych przycisków. Otoczony czarną ramką, 10-calowy wyświetlacz jest dość podatny na odciski palców. Testowy egzemplarz szybko pokryły dziesiątki linii papilarnych. Warto też tutaj wspomnieć o pionowych liniach, które są widoczne pod słońce. Sugeruje to bardzo wysokie ustawienie digitizera wewnątrz obudowy. W trakcie użytkowania nie ma to żadnego znaczenia, ale po stłuczeniu szkła ekranu, ryzyko uszkodzenia podzespołu znajdującego się poniżej jest nieco większe. Nad wyświetlaczem umieszczono obiektyw kamery 0,3 Mpix do wideorozmów (i właściwie tylko do tego celu). Całość otacza natomiast cienka, biała plastikowa ramka.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/Manta-MID1003-9.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Tylna część obudowy nie tylko jest solidnie wykonana, ale też po prostu ładna.”]

Tył obudowy prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Dominującą część stanowi tutaj wspomniane aluminium, które zabarwiono na brązowy, estetyczny kolor. [pull_quote_right]Tył obudowy prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Dominującą część stanowi tutaj wspomniane aluminium, które zabarwiono na brązowy, estetyczny kolor.[/pull_quote_right] Świetnie komponuje się to z plastikową listwą przy dolnej krawędzi oraz opisaną w akapicie wyżej ramką. W centralnym punkcie producent, jak zawsze, umieścił swoje logo. Dokładnie nad nim znajdziemy obiektyw aparatu 2 Mpix, a bliżej lewego, górnego rogu – dwa otwory 1-watowego głośnika. Zabezpieczono je metalową siatką, co ma uchronić wewnętrzne podzespoły przed uszkodzeniami i zbieraniem się zanieczyszczeń. Jeśli chodzi o sam głośnik, gra dość przeciętnie. Przy maksymalnej głośności wydobywa się z niego trzeszczący dźwięk, co skutecznie pozbawia złudzeń, jeśli chodzi o multimedialne możliwości sprzętu.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/Manta-MID1003-5.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Wszystkie porty umieszczono na prawej krawędzi.”]

Wszystkie porty i gniazda producent umieścił na prawej krawędzi. Począwszy od góry, znajdziemy tutaj gniazdo słuchakowe minijack, otwór mikrofonu, porty micro USB oraz micro HDMI, gniazdo ładowarki, ukryty przycisk reset oraz slot na karty pamięci TF.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/Manta-MID1003-4.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Przyciski dobrze pełnią swoją rolę i nie wymagają dużej siły przy naciskaniu”]

Jedyne przyciski, które posiada Manta MID1003 ulokowano w prawej części górnej krawędzi. Jest to tradycyjny duet guzików power oraz dwustopniowego regulatora głośności. Mają one dość wyraźny skok i nie są tak toporne, jak w niektórych innych modelach Manty. Do ich wykonania użyto tego samego, białego plastiku co w przypadku ramki na krawędziach.

Manta MID1003 jest nie tylko całkiem przyzwoicie wykonany, ale też po prostu ładny. Biel i brąz dobrze się ze sobą komponują, a atuty aluminiowej obudowy dopełniają pozytywne wrażenie, które wywarła na mnie konstrukcja.