Rynkowi ultrabooków przyglądam się od samego początku istnienia tych urządzeń. Jestem wielbicielem minimalizmu w każdej dziedzinie. Wprowadzam go zwłaszcza tam, gdzie przydaje się najbardziej. Praca w minimalistycznym środowisku pozwala mi skupić się tylko na tym, co najważniejsze. Do mojego zawodu nie potrzebuję ogromnej mocy obliczeniowej – wystarczy mi po prostu szybki komputer. Werdykt? Kupuję ultrabooka!

Spis treści

Wstępniak

Nazywam się Szymon Barczak. Na co dzień zajmuję się prowadzeniem strategii marek Futurehost i Najtańsze-Domeny.pl, wliczając w to marketing internetowy. W większości czasu moja praca skupia się na przeglądarce internetowej i kolejnych aplikacjach webowych. Ten ultrabook został zakupiony jako mój komputer do pracy – i pod tym kątem będę go rozpatrywał.

Grupa docelowa ultrabooków

Przed zakupem ultrabooka od Acera rozmawiałem ze swoim znajomym. Zachwalał mi laptopy ASUS-a jako te, które oferują największą wydajność w najniższej cenie. Najlepsze procesory, gigabajty RAM-u i karty graficzne, których miejsce jest raczej w stacjonarnych blaszakach. OK – ale po co?

dwa_ultrabooki

Uważam, że do grania są komputery stacjonarne. Nie da się umieścić podzespołów z blaszaka w komputerze mobilnym. Układy znane z komputerów stacjonarnych nie tylko pobierają więcej prądu, ale i potwornie się nagrzewają. A żaden autorski system chłodzenia nie da mi tego, co pół kilogramowa bryła złożona z aluminiowych żeberek w komplecie z kilku czy kilkunastocentymetrowym wentylatorem. Mobilność zrobiła się trendy, przez co elektronika piłowana jest do granic możliwości. To, że się da – nie oznacza, że jest to dla sprzętu zdrowe. Uważam, że każdy sprzęt ma swoje przeznaczenie.

Przeznaczeniem ultrabooków jest praca biurowa. Tak jest również z tym modelem – S7-391. Choć to chyba najdroższy Acer Aspire, nie oznacza to, że nada się do wszystkiego. Jeśli podobnie jak ja uważasz, że komputer nie powinien pracować przez cały czas na pełnych obrotach, to w przypadku tego ultrabooka zapomnij o długich seansach z filmami FullHD, grami czy pakietem Adobe.

Parametry techniczne

Model ultrabooka: Acer Aspire S7-391

Topowy model Acera, ultrabook z wysokiej półki, reklamowany przez Megan Fox.

Cena: około 6250 zł wzwyż

Kupowałem swój model w Saturionie za podaną wyżej cenę. W Komputroniku to już 6500 zł. Sama cena komputera jest zbliżona do najmocniejszego Macbooka Air z i7. Tutaj zyskujemy jednak dotykowy ekran w rozdzielczości FullHD, myszkę, etui oraz… piękną białą obudowę.

Procesor: Intel Core i7-3517U

Wydajny, choć to praktycznie jeden z najsłabszych procesorów mobilnych i7 trzeciej generacji. Skaluje od 1,9 do 3,0 GHz przy Max TDP równym 17 W. Widać tu kompromis – Acer sięgnął po najmocniejszą linię Intel Core, a wybrał z niej najbardziej energooszczędny procesor (nie liczę i7-3689Y o znacznie niższej wydajności). Zachęcam do przyjrzenia się tabelce.

Karta graficzna: Intel HD 4000

Karta jest zintegrowana w procesorze. Wydajność wystarczająca do obejrzenia filmu od czasu do czasu – do gier zdecydowanie się nie nadaje.

Ekran: 13,3″, FullHD, LED, dotykowy

To jest to! Panoramiczny, dotykowy ekran wysokiej rozdzielczości połączony z nowym interfejsem Windows to po prostu nowa jakość na rynku komputerów. Połączenie interfejsu dotykowego ze standardowym to moim zdaniem przyszłość elektroniki konsumenckiej. Dodatkowo ekran posiada ComfyView, czyli spore kąty widzenia.

Pierwsze wrażenia – akcesoria

Otworzyłem karton i zapachniało fabryką. Moja kobieta ekscytuje się zapachem świeżych owoców, ja zapachem świeżej elektroniki :) Ale do rzeczy – komputer jest naprawdę wygodnie zapakowany. Każde akcesorium leży w swojej własnej przegródce. A kilka tych akcesoriów się znalazło:

  • Eleganckie etui na ultrabooka
  • Przejściówka mini-HDMI -> VGA
  • Przejściówka USB -> Ethernet
  • Bezprzewodowa myszka Bluetooth
  • Baterie do myszy
  • Zasilacz i kabel do niego

akcesoria

Jednym słowem – wszystko, co może się przydać. Jednocześnie bez zbędnego przepychu. Pokrowiec jest śliczny – w kolorze szarym, materiał jest skóropodobny. Nie jest to jednak do końca mój styl. Natomiast myszka – rewelacja. Nie jest to może szczyt designu (tu moim zdaniem króluje Microsoft i Logitech), natomiast ergonomia stoi na naprawdę wysokim poziomie. Super. Zawsze dokupowałem myszkę do laptopa (touchpad to moim zdaniem porażka), tutaj dostałem ją gratis – i to całkiem dobrej jakości.

Twin Air, czyli chłodzenie laptopa grubości portu USB

Przed zakupem tego komputera, czytałem o zastosowanym w nim autorskim systemie Twin Air. Ma dobrze chłodzić i być cicho – taka myśl przyświeca każdemu producentowi. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach.

Po pierwsze – jest cicho, bo na pokładzie tego Acera znajduje się tylko dysk SSD. Po drugie – jest cicho, bo komputer posiada układ graficzny zintegrowany w procesorze, a ten jest energooszczędny. A im mniej energii pobiera, tym mniej wydziela w formie ciepła. Po trzecie – jest cicho, bo jest owy Twin Air. Zasada działania jest prosta. Jeden wentylator zaciąga chłodne powietrze do środka, skąd ten drugi wydmuchuje ciepłe. Po czwarte – jest cicho, bo z komputera korzystam do prostych zadań. Większość czasu spędzam w oknie przeglądarki. I tu jest pies pogrzebany.

twin_air

Gdy uruchomiłem komputer po raz pierwszy i rozpoczęła się konfiguracja systemu, szczęka mi opadła. Rozejrzałem się po mieszkaniu, czy to przypadkiem moja dziewczyna nie włączyła odkurzacza. Hałas jest naprawdę spory i nie sposób nie zwrócić na niego uwagi we w miarę cichym środowisku. Nie jest to bowiem aż tak duży hałas, abyśmy usłyszeli go przy grającej głośno muzyce. Niemniej – daje się we znaki. Ale tylko wtedy, kiedy komputer ujarzmia swoją pełną moc.

Nie wiem, jak dokładnie działa tutaj skalowanie wydajności komputera – ale działa. Podczas czytania książek elektronicznych mam wrażenie, że korzystam z czytnika – komputer nie wydaje kompletnie żadnych dźwięków. Gdy załaduję do GIMP-a kilka dużych zdjęć i zacznę je obrabiać, robi się głośno jak w ulu. Komputer pozostaje dobrze schłodzony, jednak system Twin Air ma na pewno granice swoich możliwości. Jak wspomniałem na początku tekstu – nie jest to komputer do skomplikowanych zadań obliczeniowych. Przy dużych obciążeniach przed dłuższy czas, z pewnością coś zacznie w nim szwankować.

Klawiatura – gdzie jest ALT?

Klawiatura jest naprawdę wygodna i przyjemna w dotyku. Spód klawiszy jest bardzo delikatny w dotyku, same klawisze są natomiast niskoprofilowe. Klawiatura jest bardzo minimalistyczna – Acer zrezygnował na przykład ze standardowych klawiszy funkcyjnych (F1-F12). Są one dostępne z użyciem dodatkowego klawisza Fn. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne…

gora_dol

Do czasu, aż przyszło mi napisać coś innego poza adresem strony internetowej czy ciągiem znaków test test test. Otóż – klawiatura nie posiada prawego ALT-a. Ogonki piszemy z użyciem klawiszy Control i lewy ALT. Na początku możecie przeżywać gehennę – nie jest łatwo się przyzwyczaić, zwłaszcza, że pominięcie jednego z klawiszy (np. ALT) powoduje całkiem inny skutek – zamiast ż cofamy ostatnio wprowadzone zmiany.

Do tego nietypowego sposobu pisania można się jednak przyzwyczaić. W moim przypadku zajęło mi około dwóch dni dojście do sytuacji, gdzie pisanie ogonków powodowało lekkie opóźnienia. Teraz piszę już w miarę szybko. Z każdym kolejnym dniem jest coraz lepiej. Chcę w tym momencie zauważyć, że recenzja ta powstaje tydzień po zakupie Acera. Dodatkowo piszę ją właśnie na nim.

Windows 8 obsługiwany dotykiem

Jak przystało na ultrabooka z dotykowym ekranem, mamy do dyspozycji również klawiaturę dotykową. Pojawia się ona, gdy zaczynamy wchodzić z komputerem w interakcje za pomocą dotyku. Ma to miejsce jednak tylko w aplikacjach zbudowanych w oparciu o Modern UI. Klawiatura jest automatycznie wyświetlana na ekranie i znika, jak tylko zaczniemy pisać na klawiaturze fizycznej.

plasko

Trudno jest mi wypowiadać się na temat klawiatury dotykowej. Nie jest to w sumie żadna ważna funkcja. Prawda jest taka, że z klawiatury ekranowej korzysta się jedynie w przypadku pracy na kanapie z komputerem na kolanach. W każdym innym przypadku pisanie z użyciem fizycznej klawiatury jest wygodniejsze i szybsze.

Ekran przypadł mi jednak do gustu. Bardzo. Obsługa systemu za pomocą ekranu dotykowego to naprawdę fajna sprawa. Nie korzysta się z tej opcji aż tak często, niemniej jest miłym uatrakcyjnieniem długiej pracy przy biurku. Spodobały mi się zwłaszcza gesty w okolicach krawędzi ekranu, na przykład przeciągnięcie palcem od lewej krawędzi ku środkowi ekranu, zmienia aplikację na kolejną uruchomioną w tle.

Bateria – czy jest na pokładzie?

Bateria podobno jest całkiem pojemna. Cyferki zostawmy jednak marketingowcom Acera. Jak każdego użytkownika laptopów, mnie również interesują fakty. A faktem jest, że przy standardowych ustawieniach wydajności, wysokim podświetleniu ekranu (bo przecież nie siedzimy w piwnicy!) oraz przeglądaniu stron internetowych, bateria jest konsumowana w całości w ciągu trzech do czterech godzin.

Jak dla mnie jest to wartość optymalna, chociaż należy mieć na względzie fakt, iż taki stan nie będzie trwał wiecznie, a na dodatek bateria jest nie do wymiany – a przynajmniej w normalny sposób, bez zaglądania do środka komputera. Ja jestem przyzwyczajony do trzymania laptopa podłączonego stale do gniazdka, natomiast po roku czy dwóch będzie to już konieczność.

cienki_acer

Niemniej jestem bardzo, ale to bardzo zaskoczony czasem pracy na baterii. Pozytywnie. Obiecywano więcej, ale i tak jestem zadowolony, że udało się umieścić w tak cienkim komputerze na tyle pojemną baterię, aby starczała na te trzy czy cztery godziny pracy. Moje pytanie brzmi – gdzie ta bateria się w ogóle znajduje?

Podsumowanie – czy warto?

Jeśli Twoja praca skupia się głównie na internecie i zależy Ci na tym, żeby Twój komputer był ładny i przyjemny w obsłudze – jak najbardziej warto. Dostajesz to, za co w Apple zapłaciłbyś więcej – i możesz pozostać na Windowsie :) Dodatkowo zyskujesz bardzo fajny sposób komunikacji z Twoim komputerem – przez dotyk.

front

Jeśli jednak stawiasz przede wszystkim na funkcjonalność, to Acer Aspire S7 zdecydowanie nie jest dla Ciebie. Komputer o takich parametrach bez tej całej otoczki ultra-touch-modern jest z pewnością co najmniej dwukrotnie tańszy. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze możesz przeznaczyć na hobby, co sprawi Ci pewnie większą przyjemność.

Rozważasz zakup tego komputera, a ta recenzja nie odpowiedziała na wszystkie Twoje pytania? Odezwij się do mnie mailowo, na Facebooku lub na Google+.