ASUS Padfone to niewątpliwie jedno z ciekawszych urządzeń, jakie w ostatnim czasie pojawiły się na rynku. Połączenie smartfona, tabletu i netbooka w jednym modelu to bardzo ciekawy i zarazem odważny sposób, na zwabienie klientów pragnących maksymalnej kompatybilności od swoich gadżetów. Co prawda, wystarczyło 6 miesięcy, by ASUS zapowiedział premierę Padfone’a 2. Zanim jednak na dobre trafi on na nasz rynek, w tej kategorii będzie niepodzielnie rządził jego starszy brat. Sprawdźmy czy skutecznie!

Pierwsze informacje o, jakże nietypowym, urządzeniu ASUS Padfone pojawiły się w ubiegłym roku. Wówczas, przyznam szczerze, dość sceptycznie podchodziłem do takiego pomysłu, uważając go za abstrakcyjny i zupełnie niefunkcjonalny. Nie mogłem zatem odmówić sobie możliwości przetestowania tego sprzętu. Jest to bowiem niewątpliwie jeden z mocniejszych powiewów świeżości na rynku urządzeń mobilnych. Jest to bowiem niewątpliwie jeden z mocniejszych powiewów świeżości na rynku urządzeń mobilnych. Apple ostatnio wypuszcza tylko podrasowane i odświeżone wersje swoich iPadów i iPhone’ów, Samsung uparcie idzie jego śladem i pielęgnuje linię Galaxy, HTC zatraciło gdzieś młodzieńczą werwę, a Motoroli nie stać najwidoczniej na więcej niż kevlarowa obudowa modelu Razr. Nic zatem dziwnego, że ASUS Padfone wywołał na tej nieco skostniałej scenie niemałe zamieszanie.

[youtube id=”Rrh_EwFaZ7I” width=”590″ height=”350″ align=”center” caption=”Prezentacja ASUS-a Padfone przygotowana przez producenta”]

Jakiś czas temu odbyła się oficjalna premiera następcy testowanego modelu, ASUS-a Padfone 2. Jest to o tyle dziwne, gdyż od premiery poprzednika nie minął nawet rok. Jest to spowodowane dość długim cyklem wprowadzania Padfone’a na półki sklepowe. W rezultacie, gdy już tam zawitał, trudno go było nazwać high-endowym. Dziś ASUS Padfone jest dostępny w sklepach już za nieco ponad 2 tys. To bardzo przystępna cena, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w jednym urządzeniu zawiera się smartfon, tablet i netbook. Kupując oddzielnie te gadżety zapłacilibyśmy o wiele więcej. Czy to jednak wystarczy, żeby polecić komukolwiek testowany model? Mam nadzieję, że moja recenzja rozwieje wszelkie wątpliwości.

Specyfikacja urządzenia ASUS Padfone

  • Platforma: Android 4.0 (Ice Cream Sandwich)
  • Wymiary: PadFone -128 x 65.4 x 9.2 mm (Dł. x szer. x wys.); PadFone Station – 273 x 176.9 x 13.55 mm (szer. x gł. x wys.)
  • Waga: Padfone – 129 g (z baterią); PadFone Station- 724 g
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon S4 8260A dwurdzeniowy 1.5 GHz
  • Pamięć: 1 GB LPDDR2 RAM
  • Magazyn danych: 16GB/32GB/64GBGB eMMc Flash; 32GB bezpłatnej usługi ASUS WebStorage na 3 lata; Gniazdo pamięci Karta Micro-SD
  • Technologia łączności: WLAN 802.11 b/g/n
  • Standard sieci: WCDMA; HSPA+ UL:5.76 Mbps/DL:21 Mbps
  • GPS: Qualcomm GPS (obsługa AGPS)
  • Wyświetlacz: Padfone – 4.3″, qHD 960×540, Super AMOLED, szkło Corning Gorilla Glass z powłoką HCLR; Padfone Station –  10.1″, WXGA 1280×800, TFT, szkło Corning Gorilla Glass z powłoką HCLR
  • Bateria: Padfone – 1520 mAh litowy; PadFone Station – 6600 mAh litowy; czas czuwania 370 /360 godzin(2G/3G), czas rozmowy 940 /480 mins(2G/3G)
  • Kamera: Padfone – przednia VGA, tylna 8 Mpix, autofocus, przesłona F2.2 , LED Flash; PadFone Station – przednia 1.3 Mpix
  • Czujnik wstrząsu/e-kompas/Gyroscope/bliskości/światła/Wbudowany czujnik ruchu/Vibration Sensor (PadFone Station)

 

Na pierwszy rzut oka Padfone to typowy ASUS

Nieskromnie się pochwalę, że niejeden tablet ASUS-a trzymałem w dłoniach i kiedy wyjąłem z pudełka Padfone’a poczułem dziwne deja vu. Bynajmniej nie jest to jednak wada ani ułomność testowanego urządzenia. Mamy bowiem do czynienia z gadżetem równie solidnym, eleganckim i minimalistycznym, co w przypadku innych topowych modeli opatrzonych logo firmy ASUS. Mamy do czynienia z gadżetem równie solidnym, eleganckim i minimalistycznym, co w przypadku innych topowych modeli opatrzonych logo firmy ASUS. Marka, jaką sobie tajwański producent zdołał wypracować, do czegoś zobowiązuje, a więc trudno się dziwić, że otrzymujemy powtórkę z historii. Wadą takiego rozwiązania jest natomiast pewna wtórność. Otóż, jeżeli byśmy ze stacji roboczej Padfone’a wycięli szufladkę na smartfona na tylnej ścianie, to byłby on niczym innym jak kopią któregoś z pierwszych dostępnych na rynku Transformerów.

Na szczęście tak nie jest, bo serce całego mini-ekosystemu, jakim jest ASUS Padfone, stanowi… smartfon i to na nim chciałbym najpierw się skupić. Jest to urządzenie bardzo smukłe i zgrabne (128 x 65,4 x 9,2 mm). Wyposażono je w 4-calowy wyświetlacz, który zastąpił na frontalnej stronie nawet fizyczne przyciski funkcyjne, z jakich znane są smartfony z Androidem. Tuż nad wyświetlaczem umieszczono czujniki (światła oraz zbliżeniowy), głośnik rozmów i przednią kamerę VGA służącą do prowadzenia wideorozmów.

Tył stanowi plastikowa, prążkowana klapka, której kluczowym elementem jest obiektyw aparatu 8 Mpix wraz z diodą doświetlającą LED. Znalazło się tutaj też miejsce na malutki głośnik multimedialny. Nie gra on zbyt głośno, ale z całą pewnością czysto i wyraźnie. Pod klapką umieszczono baterię 1520 mAh, a także slot na kartę SIM oraz kartę pamięci Micro SD.

Boczne krawędzie kryją przyciski do regulacjo głośności (prawa strona) oraz porty micro USB oraz micro HDMI (lewa strona). Na górnej znajdziemy zaś gniazdo słuchawkowe 3,5 mm minijack oraz przycisk power służący również do usypiania oraz wybudzania gadżetu.

Całość jest bardzo solidnie wykonana, nie trzeszczy, nie ugina się pod ciężarem dłoni i sprawia wrażenie, jakby upadek z dużej wysokości nie był dla niej wyzwaniem.

 

Wyświetlacz i bateria w urządzeniu ASUS Padfone

Zastosowany w smartfonie wyświetlacz Super AMOLED ma przekątną 4,3 cala i obsługuje rozdzielczość qHD (960 x 540 px). W praktyce jednak jest ona o jakieś 70 pikseli mniejsza w pionie, bo przyciski funkcyjne przy dolnej krawędzi właściwie nigdy nie znikają. Na ekranie zobaczymy 16 mln kolorów , którym towarzyszy przyzwoity kontrast i jasność. Minusem tutaj może być układ subpikseli Pentile, który cechuje się większą liczbą zielonych punktów. Minusem tutaj może być układ subpikseli Pentile, który cechuje się większą liczbą zielonych punktów. W rezultacie może to skutkować mniejszą wyrazistością poszczególnych elementów. Żadnych zastrzeżeń nie można mieć natomiast do kątów widzenia oraz widoczności w pełnym słońcu. W tym drugim przypadku swoje zadanie spełnia zastosowana warstwa polaryzacyjna (HCLR). Za ochronę przed uszkodzeniami fizycznymi odpowiada natomiast powłoka Corning Gorilla Glass.

ASUS Padfone ma baterię o pojemności 1520 mAh. Jak na smartfon to raczej standard, a więc wystarczy na około dzień – dwa umiarkowanego korzystania. Trzeba tutaj jednak dodać, że każda z dostępnych stacji roboczych, ma własne ogniwo 6600 mAh. Łącznie daje to zatem kilkanaście tysięcy mAh, co przekłada się na długie godziny, jakie możemy spędzić z Padfone’m w formie netbooka. W dodatku sposób, w jaki zarządzana jest energia ma na celu jak najdłuższe utrzymanie “przy życiu” smartfona, a więc mamy pewność, że w razie czego nie stracimy łączności ze światem.