Test dysku SSD Plextor M5 Pro 256 GB. Klasa premium wśród SSD

Dysk SSD robi różnicę. Piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowa, bo odkąd wyposażyłem laptopa w tego typu nośnik, mój komfort pracy znacząco się podniósł, a szybkość działania systemu wzrosła. Segment dysków półprzewodnikowych, w przeciwieństwie do zdominowanego przez dwie firmy (WD i Seagate) rynku HDD, buduje wielu producentów. Jednym z nich jest Plextor, którego niektórzy być może kojarzą z (całkiem niezłymi swoją drogą) napędami optycznymi. Miałem okazję przyjrzeć się bliżej 256-gigabajtowemu dyskowi M5 Pro tej marki.

Plextor M5 Pro to nie jedyny, choć z całą pewnością najmocniejszy model w ofercie tego producenta. Na półki sklepowe trafiły trzy wersje różniące się od siebie pojemnością: 128 GB, 256 GB oraz 512 GB. Ja otrzymałem do testów drugą z nich. Przez minione kilka tygodni dysk pełnił rolę dodatkowego magazynu danych w notebooku (zastąpił nagrywarkę DVD).

Urządzenie przybyło w niewielkim pudełku, którego błyszczący lakier intensywnie odbijał promienie światła. Zachęcony tym nietuzinkowym zabiegiem szybko przystąpiłem do rozpakowywania. Wewnątrz nie uświadczyłem jednak większych niespodzianek. Plextor nie odbiegł od standardów, dostarczając klientowi klasyczny zestaw papierowych broszurek, śrubki do montażu oraz tackę do montażu w slocie 3,5″. Wszystko to, wraz z dyskiem, umieszczono w piankowej okładce. Dzięki niej można mieć pewność, że nawet w trakcie transportu (np. przy sprzedaży wysyłkowej) nośnik nie ucierpi.

[toggle title=”Specyfikacja dysku SSD Plextor M5 Pro”]

  • Pojemność: 256 GB;
  • Kontroler: Marvell 88SS9187;
  • Kości pamięci: MLC Toshiba;
  • Proces produkcji: 19 nm;
  • Pamięć cache: 512 MB DDR3 (2 x 256 MB);
  • Interfejs: SATA 6 Gb/s (kompatybilny wstecznie);
  • Prędkość odczytu/zapisu: 540/460 MB/s;
  • Liczba operacji na sekundę (IOPS) przy odczycie/zapisie: 100 000/86 000;
  • Obsługiwane komendy: TRIM, S.M.A.R.T., NCQ, ATA/ATAPI-8;
  • Szyfrowanie: obsługiwane, 256-bitowym kluczem AES;
  • Wymiary: 69,85 × 100,00 × 7,00 mm;
  • Waga: 70 g;
  • Deklarowany czas pracy (MTBF): 2 400 000 godzin
  • Gwarancja: 5 lat.

[/toggle]

 

Wygląd i wykonanie

Obudowa dysku Plextor M5 Pro cechuje się stylowym minimalizmem połączonym z gustownym wykończeniem. Szczotkowane aluminium już przy pierwszym kontakcie daje do zrozumienia, że mamy do czynienia z urządzeniem klasy premium. [pull_quote_right] Producent odpuścił sobie wszelkie reklamy i liczby na wierzchu konstrukcji, pozostawiając jedynie własne logo.[/pull_quote_right] Producent odpuścił sobie wszelkie reklamy i liczby na wierzchu konstrukcji, pozostawiając jedynie własne logo. Efekt jest świetny i chyba nie przesadzę pisząc, że aż szkoda skrywać go we wnętrzu komputera.

dysk SSD Plextor M5 Pro 256 GB (3)

Wszelkie niezbędne informacje, a więc numer seryjny, nazwę modelu, kod kreskowy itp. umieszczono na naklejce na spodzie obudowy. Widoczne są tutaj również cztery otwory na śrubki, za pomocą których przytwierdzimy dysk do tacki montażowej. Nie da się ponadto nie zauważyć złącza SATA, które zajmuje jedną z krawędzi. Dysk jest zgodny z interfejsami w wersji III (6 Gb/s) oraz starszych (3 Gb/s i 1,5 Gb/s).

dysk SSD Plextor M5 Pro 256 GB (4)

dysk SSD Plextor M5 Pro 256 GB (5)

Podobne otwory znajdziemy na krawędziach konstrukcji. Nie zabrakło tutaj również plomby gwarancyjnej, która zabezpiecza przed nieautoryzowanym „grzebaniem” wewnątrz obudowy. Plextor M5 Pro imponuje swoją smukłością. [pull_quote_left]Obudowa ma zaledwie 7 mm grubości, a więc spokojnie zmieścimy ją w nawet najciaśniejszych konstrukcjach.[/pull_quote_left] Obudowa ma zaledwie 7 mm grubości, a więc spokojnie zmieścimy ją w nawet najciaśniejszych konstrukcjach. Ponownie muszę wyrazić żal, że taki sprzęt zamyka się w metalowej skrzynce zamiast eksponować.

dysk SSD Plextor M5 Pro 256 GB (6)

Warto zauważyć, że zastosowana aluminiowa obudowa pełni też rolę niekonwencjonalnego radiatora. Producent opatrzył kości pamięci i kontrolera paskami taśmy termoprzewodzącej, która ma skutecznie odprowadzać ciepło i gwarantować użytkownikowi stabilne działanie całości. Świetny pomysł.

Zobacz również
Creative D200 test
Creative D200 test głośnika. Rodzina przestała być mobilna