Wyświetlacz i bateria

Moto X Style posiada wyświetlacz o przekątnej 5,7 cala oraz rozdzielczości 1440 x 2560 px. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 520 PPI – zdecydowanie nikt nie będzie narzekał na poszarpane krawędzie, nieostre fonty czy widoczne piksele (a jeśli tak, to bredzi). Panel wykonano w technologii IPS, co gwarantuje szerokie, sięgające 178 stopni kąty widzenia. Charakteryzuje się on też bardzo dobrymi parametrami. Kontrast jest głęboki, czerń mocna i intensywna, a odwzorowanie kolorów stoi na przyzwoitym poziomie. Na plus zasługuje też jasność ekranu. Podświetlenie maksymalnie osiąga poziom 600 nitów, co pozwala na relatywnie komfortowe korzystanie z telefonu w słoneczne dni. To ogromny plus. Sam zakres regulacji jest szeroki, więc przeglądając serwisy społecznościowe w łóżku na pewno nie będziemy narzekać na zbytnią intensywność. Warto dodać, że panel zabezpiecza powłoka ochronna Corning Gorilla Glass 3 (jest to delikatnie wypukłe szkło 2.5D). Szkoda, że nie jest to najnowsza, czwarta generacja tego szkła, ale cóż – nie można mieć wszystkiego.

Moto X Style test ekran

Wewnątrz urządzenia zastosowano akumulator o pojemności 3000 mAh. Powinna ona wystarczyć na cały dzień średnio intensywnego użytkowania. W moim przypadku było to średni 4-4,5 godziny czasu SoT (Screen-on-Time), a z telefonu korzystam właściwie cały czas. Trzeba przyznać, że nie jest to jakiś szczególnie rewelacyjny wynik, ale też sam producent w materiałach promocyjnych nie zakrzywia rzeczywistości i mówi wprost o całym dniu pracy na jednym ładowaniu. Dużym plusem jest na pewno wsparcie dla QuickCharge 2.0 – technologii Qualcomma przyśpieszającej ładowanie. Załączona do zestawu ładowarka pozwala nam w ok. 15 minut naładować baterię w 30 proc. Bardzo praktyczne.

System operacyjny i aplikacje

Jedną z największych zalet smartfonów Moto jest czysty Android. Czysty, a więc pozbawiony kolorowych nakładek graficznych zmieniających wygląd, modyfikujących interfejs i faszerujących urządzenie setką mniej lub bardziej potrzebnych funkcji. W Moto X Style mamy zatem Androida 6.0 Marshmallow wspartego jedynie kilkoma autorskimi technologiami i aplikacjami. W rezultacie całość działa zauważalnie szybciej niż np. taki LG G4  oparty na Snapdragonie 808, gdzie nakładka graficzna LG UX często daje się we znaki. Choć oczywiście ma to też pewne wady, bo nie uświadczymy tutaj tych wszystkich dodatkowych rozwiązań.

Moto X Style Android

Samego Androida 6.0 Marshmallow nikomu przedstawiać nie trzeba, bo nie jest on na rynku dostępny od wczoraj. Skupię się zatem na dodatkach producenta, a te to tak naprawdę cztery aplikacje a launcherze oraz kilka nowych opcji w ustawieniach. Jeśli chodzi o te pierwsze, to do dyspozycji otrzymujemy:

  • Connect – mały programik do zarządzania zewnętrznymi akcesoriami, jak słuchawki czy smartwatche.
  • Galeria – autorska aplikacja do katalogowania i edytowania zdjęć – szczerze mówiąc, ja i tak korzystam już w całości z Google Photos, ale dobrze, ze jest
  • Moto – to połączenie systemu komend głosowych (tylko w języku angielskim), gestów oraz innych mechanizmów personalizacji telefonu. W rezultacie mamy nieco większy wpływ na urządzenie niż w przypadku takich Nexusów.
  • Aparat – domyślna aplikacja do zdjęć od Google’a jest bardzo uboga w opcje, stąd autorski programik.

Moto X Style funkcje

Pod pozostałymi względami otrzymujemy wszystko to, co Google stosuje w smartfonach z serii Nexus. Czy to za mało? Oczywiście fani rozbudowanych rozwiązań i podejścia do software’u w stylu Samsunga będą rozczarowani. Nie uświadczymy tutaj żadnego zintegrowanego agregatora newsów (nie licząc Google Now obecnego w każdym Androidzie). Nie mamy też narzędzi do sprzątania systemu, aplikacji do zmiany motywów czy nawet menedżera plików. Część z tych braków możemy łatwo wyeliminować, zaglądając do sklepu Google Play. Znajdziemy tutaj właściwie wszystko co niezbędne. Powiem szczerze, ze zdecydowanie wolę takie rozwiązanie niż wciskanie setek dodatków przez producenta, który rzekomo wie lepiej czego potrzebuję. Nie, nie wie. Zainstaluję sobie to sam.