Trzy kluczowe dla Intela założenia rozwoju: zwiększenie doznań płynących z użytkowania sprzętu; podniesienie poziomu inteligencji i łączności urządzeń, domów, a nawet miast; rozszerzenie możliwości człowieka, poprzez wearables i internet rzeczy
Komputery oparte na procesorach Intela będziemy wybudzać głosem. We współpracy z Microsoftem Intel opracował technologię kompatybilną z asystentką głosową Cortana. Kolejne po smartfonach i telewizorach urządzenie, które lubi słuchać... ;)
Połączenie RealSense i ProjectTango może być początkiem rewolucji na rynku smartfonów. Miniaturowy (widziałem go) moduł kamerki pozwoli dowolnemu urządzeniu mobilnemu na mapowanie 3D oraz rejestrowanie obrazu w sposób zupełnie inny niż dotychczas.
Współpraca z Google przyniosła również mniejsze opóźnienia w emisji dźwięku. Tablety i smartfony z Intelem mogą zatem służyć np. jako wirtualne instrumenty - czas, jaki upływa między dotknięciem klawisza i wydobyciem się tonu z głośników jest wręcz niezauważalny.
Na osobnej konferencji poruszono temat gier. Poza garścią zaskakujących statystyk (wiecie, że aż 48 proc. graczy stanowi płeć piękna?!) mówiono o kluczowych aspektach dla tej branży (widać na zdjęciu). Pojawił się też temat e-sportu i nawiązanie do imprezy Intel Extreme Masters organizowanej w Katowicach.
Dron, który nie potrzebuje pilota - rzuć nim w drzewo, a wróci i odda. A tak poważnie, jak pewnie zauważyliście zastosowano tutaj kilka kamer RealSense. Na bieżąco mapują one otoczenie i zapobiegają kolizjom. W rezultacie dron może latać samodzielnie, bez pilota.
Kamerka RealSense od Razera jest w stanie zwiększyć możliwości gogli VR. Mając na oczach Oculusa widziałem ruch swoich dłoni, a co więcej mogłem ich używać do wchodzenia w interakcje ze środowiskiem 3D, a więc układania wirtualnych klocków.
Połączenie kamerki RealSense ze smartfonem przynosi potężne rezultaty. W kilkanaście sekund urządzenie przeanalizowały kształt mojej sylwetki i stworzyło na tej podstawie (dość) szczegółowy model 3D!
Kto powiedział, że tylko posiadacze Xboksa mogą korzystać z Kinecta? Tutaj pod telewizorem ustawiono smartfona z kamerką Intel RealSense oraz Androidem (i Project Tango). Prezentujący był w stanie sterować postaciom na ekranie, przeskakując z miejsca na miejsce.
Trzymając dłonie w powietrzu można grać na niewidocznych klawiszach. Płytka pod spodem emituje fale, które wprawiają powietrze w drgania. Im mocniej naciśniemy, tym drgania są mocniejsze. Poza pianinem, dostępnych jest jeszcze kilka aplikacji. Niesamowite!
Robot sterowany za pomocą gestów. Umieszczona na jego persi kamerka RealSense rozpoznaje ruchy dłoni i odpowiednio na nie reaguje przesyłając polecenia do robota. Gdzieś obok znajdowały się też robo-pająki, które tańczyły w rytm muzyki.
Polski akcent na IDF 2015! Snowcookie to firma znad Wisły rozwijająca urządzenie o takiej samej nazwie. W dużym skrócie jest to specjalny czujnik montowany na nartach, który pozwala śledzić, monitorować i uzyskiwać dane na temat naszych przejazdów, a następnie na tej podstawie doskonalić swoje umiejętności.
Intel stworzył niesamowite muzeum, w którym najstarszy eksponat ma jakieś 50 lat. Można tutaj zobaczyć pierwsze chipy, kontrolery i układy, jakie wychodziły spod rąk inżynierów firmy z Santa Clara. Przedstawiono też współczesny proces produkcji. Wszystko to dopełniają interaktywne plansze i gry w myśl zasady "nauka przez zabawę".
Odsłonili ją dosłownie dwie godziny przed naszym przyjazdem. Co najzabawniejsze, będąc na miejscu nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy z tego, że nowy Android będzie się nazywał Marshmallow (nikt nie miał internetu, bo ceny roamingu przerażały - wiadomo). Dopiero po powrocie każdemu opadła szczęka, kiedy przeczytał newsa. Niesamowity zbieg okoliczności i wspaniała pamiątka.
Jest to replika szkieletu dinozaura, który wykopano w pobliżu siedziby. Pracownicy kalifornijskiej firmy mówią na niego Stan. To jeden z charakterystycznych elementów tego miejsca - zaraz obok kolorowych parasoli, ławeczek, leżaków i rowerów. Tak, wszyscy tutaj ma kolory Google'a. Kolory są chyba trochę wpisane w DNA tej firmy.

Intel Developer Forum 2015 – galeria i wrażenia z wyjazdu

Wszystko co dobre musi się w końcu skończyć. Tak też skończyło się Intel Developer Forum 2015. W tym roku wyjątkowo mało czasu poświęcono elementom, z których firma jest najbardziej znana, a więc procesorom. Zamiast nich gwoździem programu były technologie z zupełnie innego krańca branży IT.

Kamerki RealSense mapujące otoczenie w 3D niebawem trafią do smartfonów w ramach kompatybilności z google’owkim Project Tango. Stacjonarne kamery wykorzystujące tę technologię i produkowane przez Razera mają stać się swoistym must-have dla streamujących gry na Twitchu (są w stanie wykluczować postać bez potrzeby stosowania greenboksa), a także przyczynić się do poprawy doświadczeń płynących z VR. Miniaturowe chipy Intel Curie mają napędzać urządzenia z zakresu IoT (Internet of Things – Internet Rzeczy), czyniąc je bardziej inteligentnymi oraz zdolnymi do dostarczania większej niż kiedykolwiek ilości danych. Na komputerach z Windowsem procesory Intela pozwolą natomiast na permanentne nasłuchiwanie poleceń głosowych użytkownika i np. szybkie wybudzanie komputera. Zmienić ma się też zupełnie sposób autoryzacji. Zamiast haseł wykorzystamy kamerę RealSense, która rozpozna wygląd oraz kształt naszej głowy na tyle dokładnie, by zapewnić 100-procentowe bezpieczeństwo. Nie mamy kamery? Użyjemy wearables, które nasz komputer wykryje, gdy tylko będą w pobliżu i automatycznie odblokuje nasze konto. Mógłbym tak wymieniać niemal bez końca!

Jednak wyjazd na IDF nie ograniczył się tylko do konferencji. W międzyczasie miałem okazję przejść się po kampusie Google’a (i strzelić fotkę z wystawioną jakieś dwie godziny wcześniej figurą Androida Marshmallow!) oraz zostać przegnanym z siedziby Apple’a (takie tam mają reguły i kropka). Odwiedziłem też pełne niesamowitości muzeum Intela, gdzie pokazywana jest 50-letnia historia firmy, jej początki, dokonania oraz – najważniejsze – cały proces produkcji procesorów. Zapewniam, to niesamowite doświadczenie!

Powyżej zostawiam kilkanaście spośród setek zdjęć, jakie zrobiłem w trakcie całego wyjazdu. Nie oddaję one jednak nawet w jednej dziesiątej tych wszystkich doświadczeń. Są też dwa zupełnie skrajne, chyba najmocniej zapadające w pamięć:

  • Przejazd rowerem na drugi brzeg zatoki przez słynny Golden Gate Bridge, powrót promem tuż przy wyspie Alcatraz i towarzyszące temu wszystkiemu widoki – coś wspaniałego.
  • Widok tych wszystkich bezdomnych ludzi na ulicach San Francisco (to jest tam naprawdę problemem na ogromną skalę), którzy nierzadko sprawiali wrażenie obłąkanych i szalonych – przerażający.

Następny wyjazd niedługo – 2-4 września, kierunek Berlin i targi IFA!

Zobacz również
Społecznościowe bieganie z Androidem. Testy darmowych, sportowych aplikacji mobilnych