Lucius recenzja
Lucius recenzja

Syn szatana słucha mamy. Recenzja gry Lucius

Lucius to horror! … pod względem grafiki

Lucius z pewnością nie jest stricte grą horrorem, ponieważ tkwiąc w niej to nie my mamy się bać, tylko jesteśmy źródłem strachu (cyt. za Lucyferem). Jest w tej grze jednak coś przerażającego, mianowicie jej oprawa wizualna. Co prawda cała posiadłość wygląda fantastycznie, nie tylko ze względu na swą wszechstronność, ale już mocno można przyczepić się do wyglądu postaci. Nie wiem czy byłbym skłonny wyobrazić sobie ten tytuł w 2D (nawet biorąc pod uwagę samo tło) i bardzo dobrze, że nie próbowali tego zrobić twórcy – powiedzmy sobie jednak szczerze: jeśli się już bierzesz za grę w trójwymiarze, to się do tego przyłóż!

Twarze bohaterów są szkaradne, animacja postaci często pozostawia wiele do życzenia i widać gołym okiem fatalne błędy w kodzie, a przerażające w założeniu cut-scenki rozśmieszają zamiast wywoływać dreszcze na plecach. Dobrze, że Shiver Games nie odeszło od hektolitrów krwi, flaków i mózgów na wierzchu, ale koledzy… trochę więcej szacunku do gracza. Oprawa wizualna trąci długimi momentami końcówką lat dziewięćdziesiątych i zdecydowanie jest najsłabszą stroną gry.

Na szczęście poziom potrafią trzymać jeszcze udźwiękowienie i muzyka, które wprowadzają w bardzo wciągający klimat gry. Niektóre motywy mogą wydawać się z pozoru zbyt oklepane, ale żeby wprowadzić w tym segmencie jakieś prawdziwe novum trzeba by było chyba z oprawy audio zrezygnować w ogóle. Ewentualnie puścić z tła drapanie w deskę.

Zobacz również
Przyśpieszanie Windowsa proste i szybkie. Test AVG PC TuneUp 2014