Football Manager 2013

Recenzja Football Manager 2013. To gra, którą znienawidzicie!

Nieprzespane noce, długie godziny spędzone na analizowaniu setek statystyk i atrybutów i nieustanne myśli o ustawieniu, taktyce oraz stylu gry – tak wyglądało moje 6 miesięcy po premierze Football Managera 2012. Nienawidzę tej gry z całego serca właśnie za to, że jest tak genialna i wciągająca. Myślę, że nie jestem jedyny. Czy najnowszy Football Manager 2013 uzależnia równie mocno i w podobny sposób odcina gracza od rzeczywistości? Zmiany w tej edycji są ogromne, zobaczmy czy wyszło to jej na plus.

Seria Football Manager to aktualnie lider, jeśli chodzi o piłkarskie gry menadżerskie. Chyba nie przesadzę ani grama, jeśli bez ogródek stwierdzę, że FIFA Manager i wszelkie klony nie umywają się do produkcji Sports Interactive, mimo, ze pod pewnymi względami (np. silnik meczowy) ją przewyższają. Pierwsza część serii pod taką nazwą ukazała się w roku 2005. Wcześniej jednak ten sam zespół tworzył inną kultową serię – Championship Manager. Niestety wskutek dziwnych perypetii utracił prawa do tytułu, który w innych rękach szybko stoczył się na dno. Miles Jacobson i jego zespół postanowili kontynuować prace nad tym, co potrafią najlepiej i od tamtej pory co roku otrzymujemy nowe, świeżego Football Managera.

Ubiegłoroczny Football Manager trochę mnie zawiódł ze względu na stosunkowo niewielką liczbę nowości. Nie przeszkodziło mi to jednak skutecznie się od niego uzależnić. W tym roku zmian jest bardzo dużo (ponad 900!), a więc i ryzyko zepsucia czegoś znacznie wzrosło. Zdradzę Wam jednak, że po spędzeniu przy tej grze kilkunastu wieczorów, znów popadłem w nałóg. Ale zacznijmy od początku.

  • Core 2 Duo 2.2 GHz,
  • 2 GB RAM,
  • karta grafiki 128MB (GeForce FX 5900 lub lepsza),
  • 2 GB HDD,
  • Windows XP/Vista/Windows 7/Windows 8
  • Producent: Sports Interactive
  • Wydawca: SEGA
  • Wydawca w Polsce: CDP.pl
  • Światowa data premiery: 2 listopada 2012 r.
  • Polska data premiery: 2 listopada 2012 r.
  • Ograniczenia wiekowe: brak

 

Piłka jest okrągła, bramki dwie, a menadżer sam jak palec… Nie tym razem!

Świat piłki nożnej nie zmienia się z roku na rok. Trudno więc się spodziewać, żeby Football Manager 2013 był rewolucją w stosunku do ubiegłorocznej edycji. Ciągle po boisku biegają piłkarze i ciągle w towarzystwie sędziów (głównego, technicznego oraz liniowych) kopią napompowany kawałek skóry według z góry określonych zasad. Jak to zatem się dzieje, że tak skutecznie wciąga i przykuwa do monitora? Cóż, wystarczy spojrzeć na fenomen takich serii, jak FIFA czy Pro Evolution Soccer i od razu dostaniemy odpowiedź. Football Manager jedzie na tym samym wózku, choć nie da się ukryć, że nie jest to gra dla każdego. Produkcja Sports Interactive w głównej mierze trafi w gusta osób uwielbiających gry złożone, wymagające analizy i zmysłu strategicznego. Tak przynajmniej było przed rokiem. A jak jest teraz?

Twórcy najwidoczniej w dalszym ciągu starają się skłonić graczy, którzy jeszcze nigdy z Football Managerem nie mieli do czynienia. Rok temu z myślą o nich wprowadzono rozbudowany system samouczków i podpowiedzi. W edycji 2013 znajdziemy natomiast możliwość zrzucenia części obowiązków menadżerskich na barki współpracowników – dyrektora sportowego oraz asystentów. W edycji 2013 znajdziemy możliwość zrzucenia części obowiązków menadżerskich na barki współpracowników – dyrektora sportowego oraz asystentów. W rezultacie takie czynności, jak organizowanie przedsezonowych sparingów, przedłużanie kontraktów z piłkarzami czy chociażby zatrudnianie personelu może wypaść z naszej listy obowiązków. Gracze ceniący esencję rozgrywki czyli same mecze, pewnie się ucieszą. Z mojego punktu widzenia jest to absolutnie zbędne, bo uwielbiam kontrolować wszystkie aspekty zespołu i samodzielnie nadzorować przyznawane  zawodnikom pensje oraz wybierać sztab szkoleniowy. To raczej kwestia gustu, dlatego cieszy, że Football Manager staje się bardziej wszechstronny i przez to ma szansę przyciągnąć różnych sympatyków gier komputerowych.

Football manager 2013 to jednak przede wszystkim piłkarze i to przy nich na chwilę chciałbym się zatrzymać. Otóż w tej edycji do dyspozycji oddano nam aż 500 tys. zawodników z 51 krajów. To rekordowa liczba, nawet jak na tę serię. Jedno jest zatem pewne – talentów oraz dróg budowania zespołu nam nie zabraknie. Co więcej, będziemy mogli się wcielić w szkoleniowca nawet bardzo egzotycznych zespołów z różnych zakątków świata – zarówno w Europie, Azji, Ameryce jak i Afryce. Warto przy okazji tutaj dodać, że z pewnością niebawem zobaczymy zalew dodatków graficznych, czyli zdjęć, herbów, koszulek itp. Football Manager każdego roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem fanów, którzy aktywnie uczestniczą w jego rozwoju i to jest jedną z największych zalet tej gry.

Jedną z nowości rok temu był ton głosu, który mogliśmy wybrać podczas rozmowy z naszymi piłkarzami. Przyznam szczerze, że nieszczególnie mi to przypadło do gustu, bo niepotrzebnie komplikowało wszelkie dialogi. Twórcy postanowili być jednak konsekwentni i w tym roku ton wypowiedzi znalazł się również podczas wszelkich kontaktów z mediami. Wszystko byłoby ok, gdyby rzeczywiście wpływał on jakoś znacząco na te kontakty, a tymczasem nie zaobserwowałem tego. Jedyne konsekwencje, to dopisek na końcu wiadomości informującej o tym, ze zwykle na konferencjach jesteśmy spokojni/żarliwi/asertywni etc.

Football Manager 2013 to również kompletnie przebudowany system zarządzania treningiem naszych podopiecznych. Sprawdzone i ukochane przez wielu graczy suwaki zostały zastąpione przez… no właśnie. Trudno to nazwać w konkretny sposób, bo właściwie odebrano nam możliwość tworzenia programów treningowych. Football Manager 2013 to również kompletnie przebudowany system zarządzania treningiem naszych podopiecznych. W zamian możemy jedynie określać intensywność ćwiczeń, ich priorytet oraz je indywidualizować pod kątem zawodników. W tym ostatnim przypadku do dobrze znany treningów pozycji i atrybutów doszła jeszcze możliwość szkolenia podług pełnionej roli na boisku. To duże uproszczenie, ale z drugiej strony wydaje mi się, że teraz trening jest bardziej realistyczny. Suwaki nie oddawały do końca realnych możliwości, jakie posiada menadżer. W praktyce bowiem jest to mocno uzależnione od szkoleniowca. W Football Managerze 2013 obrano właśnie taką ścieżkę, co moim zdaniem sprawdza się bardzo dobrze.

Kolejną nowością jest też specjalny terminarz, na którym będziemy decydowali o przygotowaniach do każdego spotkania. Dzięki niemu możemy zaplanować je na kilka spotkań w przód. Jednocześnie też ekran ten posłuży nam do określenia, czy nasi zawodnicy bardziej powinni skupić się na podnoszeniu swoich umiejętności, czy może przygotowaniach do starcia z przeciwnikiem (a także dać im dzień wolnego przed lub/i po meczu). Im mniejszy nacisk położymy na ten drugi aspekt, tym mniej możliwości treningu przedmeczowego otrzymamy. Natomiast jeśli przesadzimy w drugą stronę, nasi kopacze będą wolniej się rozwijać. Ważne jest zatem zachowanie złotego środka.

A skoro o treningu mowa, fajnym dodatkiem jest system szkolenia trenerów. Z czasem nasi podwładni będą bowiem ubiegać się o coraz to nowe licencje i uprawnienia. Pozwoli im to oczywiście podnosić swoje umiejętności i jeszcze skuteczniej dbać o rozwój piłkarzy. Nie liczcie jednak, że dostaniecie to za darmo – każdorazowe podnoszenie kompetencji przez trenera będzie dla klubu kolejnym wydatkiem.

Zobacz również
Internetowe kamerki HD Zalman ZM-PC100 i ZM-PC200