Co musi mieć dobra nawigacja? Dokładne, aktualne i wzorowo działające mapy! Tak, mapy to podstawa. To dlatego klienci w marketach technologicznych tak często wypytują o AutoMapę, która jest uważana za najlepiej oddającą polskie realia drogowe. Garmin stara się dotrzymać kroku konkurentom, i choć testowane dziś urządzenie AutoMapy nie posiada, z pewnością zwróci uwagę niejednego kierowcy.

Producenci nawigacji GPS nie mają dziś łatwego życia. Funkcje, które jeszcze do niedawna były przypisane jedynie do urządzeń takich jak Garmin, Mio czy TomTom można z powodzeniem znaleźć w większości smartfonów i tabletów. Trudno zatem oczekiwać, że użytkownicy, którzy nie potrzebują profesjonalnych i zaawansowanych rozwiązań wolą polegać na swoich gadżetach niż wydawać pieniądze na jeszcze jeden, dodatkowy.

Testowana dziś nawigacja Garmin Nuvi 2595LMT to przykład urządzenia kompletnego, wyposażonego w ogrom funkcji i rozwiązań, z których większości trudno uświadczyć w aplikacjach z mapami dla smartfonów i tabletów. Jeżeli zatem spędzacie pół swojego życia w samochodzie albo kochacie podróżować, warto przekonać się, czy testowany model nie spełni Waszych oczekiwań. Mam nadzieję, że moja recenzja okaże się w tym pomocna.

Specyfikacja nawigacji Garmin Nuvi 2595LMT

  • Wymiary urządzenia, szer. x wys. x gł.: 13,7 x 8,3 x 1,5 cm (5,4 x 3,3 x 0,6 cala) (szer. x wys. x gł.)
  • Wymiary wyświetlacza, szer. x wys.: 11,1 x 6,3 cm (4,4 x 2,5 cala) (szer. x wys.), przekątna 5,0 cala (12,7 cm)
  • Rozdzielczość wyświetlacza, szer. x wys.: 480 x 272 piksele
  • Typ wyświetlacza: Kolorowy wyświetlacz TFT WQVGA z białym podświetleniem, działający w dwóch położeniach (zmieniane ręcznie)
  • Waga: 192,0 g (6,8 uncji)
  • Bateria: bateria litowo-jonowa
  • Czas działania baterii: do 2,5 godz.
  • Gniazdo słuchawkowe/wyjście audio: nie
  • Bardzo czuły odbiornik: tak
  • Wodoszczelny: nie
  • Fabrycznie załadowane mapy ulic: tak
  • Includes lifetime map updates: tak
  • nüMaps Guarantee: tak
  • 3-D terrain view: nie
  • Widok budynków 3D (wyświetla budynki w 3 wymiarach): nie
  • Wbudowana pamięć: wewnętrzny dysk SSD
  • Możliwość używania kart z danymi: Karta microSD™ (do nabycia osobno)
  • Waypointy/ulubione/pozycje: 1000
  • Trasy: 100

Wygląd, wykonanie i wyświetlacz

Garmin Nuvi 2595LMT od strony wizualnej nie wyróżnia się właściwie niczym na tle innych nawigacji. Urządzenie wyposażono w 5-calowy wyświetlacz TFT o rozdzielczości 480×272 px. Urządzenie wyposażono w 5-calowy wyświetlacz TFT o rozdzielczości 480×272 px. Jest to raczej standard jeśli chodzi o ten segment i trudno doszukiwać się tutaj jakichkolwiek wad lub zalet (choć warto zaznaczyć, że ekran potrafi działać w trybie pionowym. Niestety ze względu na brak akcelerometru musimy go przełączać ręcznie). Tym, co najbardziej rzuciło mi się w oczy (a właściwie w palce), jest bardzo czuły i responsywny panel dotykowy. Dotychczas obcując z nawigacjami miałem nieustannie ten sam problem – bardzo powolna reakcja na polecenia. W przypadku Garmina nic takiego nie ma miejsca. Po części to zasługa intuicyjnego i wygodnego interfejsu – o nim jednak szerzej dopiero w dalszej części recencji. Sam wyświetlacz dobrze oddaje kolory oraz oferuje przyzwoity, jak na nawigację kontrast. Nie zaobserwowałem też większych trudności w obsłudze ekranu w słoneczne dni, co jest dużym plusem.

Wyświetlacz otacza ramka wykonana z połyskującego plastiku. Wykonano ją dość solidnie, ale raczej nie spodziewałbym się, żeby długo opierała się zarysowaniom oraz uszkodzeniom mechanicznym. Trudno jednak oczekiwać od producenta, żeby stosował w takich miejscach aluminium, więc musimy się z tym pogodzić i zwyczajnie uważać na sprzęt (jako, że większość czasu i tak spędzi on przymocowany do szyby, nie powinno to stanowić problemu).

Tył oraz po części krawędzie urządzenia stanowi wykonana z przypominającego gumę tworzywa klapka. Podobnie jak w przypadku ramki wyświetlacza, nie jest to element szczególnie odporny na zarysowania. W przeciwieństwie jednak do poprzednika  tutaj ewentualne rysy są mało widoczne. W lewym dolnym rogu ulokowano głośnik. Dźwięk, który się stąd wydobywa jest bardzo donośny oraz wyraźny. Podczas testów ani razu nie pojawiły się trzaski ani zniekształcenia. Po przeciwległej stronie znajdziemy port mini USB, z którego będziemy korzystali, chcąc naładować urządzenie lub dokonać wymiany danych między komputerem.

Na prawej krawędzi znajdziemy slot kart MicroSD. Niestety producent nie zdecydował się go zabezpieczyć żadną zaślepką. Szkoda, bo w przypadku, gdy nie będziemy stosowali żadnych kart w miejscu tym zacznie się odkładać jedynie kurz oraz zanieczyszczenia. Dodatkowo warto wspomnieć o wgłębieniach w centralnych częściach dolnej i górnej krawędzi. To tutaj będziemy mocować uchwyt, za pomocą którego przymocujemy nawigację do szyby samochodowej.

Jeśli chodzi o samo mocowanie, spisuje się ono dość dobrze. Nie miałem większych problemów z przymocowaniem go do szyby, a kulkowy uchwyt dawał duże pole do manewru, jeśli chodzi o ustawienie ekranu. Odnoszę jednak wrażenie, że w niektórych przypadkach nóżka może być za krótka, co skutecznie utrudni znalezienie odpowiedniego miejsca dla nawigacji. Szkoda, że producent nie zdecydował się nieco wydłużyć ten element (chociaż o 0,5-1 cm).

Wbudowana bateria ma nam wystarczyć na ok. 2,5 godziny pracy. W moim przypadku było to nieco ponad 2 godziny. Wynik dobry, choć nie rewelacyjny. Przez większość podróży będziemy jednak pewnie i tak korzystać z zasilania z gniazda zapalniczki, więc wbudowany akumulator przyda nam się głównie na krótkich odcinkach, których pokonanie nie trwa dłużej niż wspomniane 120 minut.

Wraz z nawigacją Garmin Nuvi 2595LMT w pudełku znalazł się wspomniany uchwyt, kabel USB, przewód zasilający z wtyczką do gniazda zapalniczki oraz dodatkową anteną TMC oraz (tradycyjnie) zestaw książeczek z instrukcjami obsługi, gwarancją etc. To standardowy zestaw, jeśli chodzi o nawigację.