Instalujemy monitoring w mieszkaniu. Recenzja kamer AirLive FE-200CU, CU-720PIR i WN-200HD

Monitoring w mieszkaniu nie musi być tylko instrumentem wymierzonym w kierunku potencjalnych włamywaczy. To również efektywne narzędzie do nadzorowania dzieci, zwierząt czy chociażby pracowników. Instalacja kamer w domu niesie zatem za sobą szereg korzyści i daje wiele nowych możliwości. Nie będę się rozwodził nad ewentualnymi kwestiami etycznymi takiego przedsięwzięcia. Zamiast tego, chciałbym przybliżyć Wam trzy interesujące kamery IP marki AirLive.

Nie tak dawno przyglądałem się wybranym modelom z oferty firmy OvisLink przeznaczonym do monitoringu na zewnątrz budynków. Dziś przyszła kolej na część drugą, czyli kamery do monitoringu wewnętrznego. Do tego celu przez minione kilka tygodni wykorzystywałem urządzenia AirLive FE200CUCU-720PIR i WN-200HD. Są to kamery IP z różnych półek cenowych, dedykowane też nieco innym zastosowaniom. Ich niewielkie rozmiary oraz bogaty zestaw złącz mają sprostać wymaganiom większości domowych (i nie tylko) użytkowników. Czy warto postawić na którąś z nich, decydując się na instalację monitoringu?

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-6.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Która z nich zapewnia najlepszą ochronę? Zaraz się przekonamy.”]

Egzemplarze testowe zostały przesłane do mnie w oryginalnych opakowania, w których producent nie żałował piankowych zabezpieczeń. Dzięki tej pieczołowitej ochronie nawet podczas sprzedaży wysyłkowej urządzeniom wewnątrz nic nie będzie groziło. Każdy z nadesłanych zestawów składał się z podobnych akcesoriów: zasilacza, metalowego ramienia do postawienia lub mocowania na ścianie (nie zabrakło śrubek i kołków!) oraz zestawu instrukcji wraz z płytami CD zawierającymi oprogramowanie (CU-720PIR zawiera dodatkowo kabelek S-Video oraz kostkę PoE). Producent zadbał nawet o dostarczenie naklejek ostrzegających o tym, że pomieszczenie jest monitorowane. Miły gest. Szkoda, że w żadnym z zestawów nie umieszczono kabla sieciowego. Co prawda, dla większości użytkowników pewnie i tak byłby on zbyt krótki, ale pozwalałby na przetestowanie kamery bez konieczności natychmiastowego zaopatrywania się w przewód.

 

Wygląd, wykonanie i ergonomia

Wszystkie trzy urządzenia, które otrzymałem do testów mają zbliżone rozmiary i z powodzeniem można je umieścić w dyskretnym miejscu tak, by nie budziły niczyjego zainteresowania. Producent postawił tutaj na odcienie szarości, które są na tyle neutralną barwą, by swobodnie wtopić się w otoczenie.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-9.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Model FE200CU jest znacząco większy”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-7.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Uchwyt sprawdzi się lepiej na ścianie niż na blacie”]

Największy z testowanych modeli, FE200CU jest kamerą typu Fisheye, czyli dostarcza obraz w formie nazywanej potocznie rybim okiem. Od frontu kamera rzeczywiście przypomina nieco oko, co jest zasługą owalnego zabudowania obiektywu. Wygięta w łuk powierzchnia kryje również głośnik, mikrofon, diody informujące o włączeniu oraz połączeniu z siecią, a także logo producenta.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-8.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Zestaw złącz wzbogacono o wszechstronne DI/DO”]

Producent zadbał również o szereg złącz. Poza standardowym portem RJ-45, złączem zasilacza oraz gniazdem na karty pamięci MicroSD znajdziemy tutaj złącza typu DI/DO. Tył obudowy ma formę siatki, która umożliwia lepszą cyrkulację powietrza. Całość wykonano z dość solidnego, lekko chropowatego plastiku. [pull_quote_right]Jest to kamera dobrze wykonana – obudowa sprawia wrażenie masywnej, a przy mocniejszym uścisku nie wydaje żadnych odgłosów trzeszczenia.[/pull_quote_right] Jest to kamera dobrze wykonana – obudowa sprawia wrażenie masywnej, a przy mocniejszym uścisku nie wydaje żadnych odgłosów trzeszczenia. Dołączony metalowy pałąk jest inny niż w przypadku dwóch pozostałych modeli i średnio nadaje się do postawienia kamerki na płaskiej powierzchni. Jest ona zwyczajnie zbyt ciężka, dlatego znacznie lepszym rozwiązaniem będzie przymocowanie uchwytu do ściany.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-4.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Zastosowane diody IR mają zasięg do 10 metrów”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-2.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Podobnie jak w innych modelach znajdziemy tu slot na kartę MicroSD”]

AirLive CU-720PIR jest kamerą znacznie mniejszą od poprzedniczki. Jej głównym wyróżnikiem jest zastosowany czujnik PIR, który wykrywa ruch w zasięgu obiektywu, a także możliwość pracy w trybie nocnym. Urządzenie wyposażono w niemalże identyczny zestaw złącz, jak poprzedni model. Jedynie złącze DI/DO jest tutaj nieco mniej rozbudowane.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-5.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Kamera umożliwia zasilanie za pomocą portu Ethernet”]

Na froncie znajdziemy otoczony diodami IR obiektyw, głośnik wraz z mikrofonem oraz wspomniany czujnik ruchu, który ma tutaj formę wypukłej półkuli. Zastosowany tutaj plastik jest w odróżnieniu od modelu FE200CU niemalże zupełnie gładki. Sprawia to wrażenie, jakby kamera była niezbyt solidna. Co prawda, nie zaobserwowałem, żeby obudowa gdziekolwiek się uginała lub trzeszczała, ale konstrukcja mimo to budzi mniejsze zaufanie niż w przypadku pierwszej opisywanej kamery.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-12.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Model WN-200HD wyróżniają niewielkie rozmiary i łączność WiFi”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-13.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Z tyłu urządzeń producent umieścił tabliczki znamionowe.”]

Najmniejszym i jednocześnie najbardziej przystosowanym do warunków domowych urządzeniem jest kamera AirLive WN-200HD. Atutem tego modelu jest praca z wykorzystaniem łączności bezprzewodowej WiFi w standardzie 802.11 b/g/n, co mi zdecydowanie przypadło do gustu. Urządzenie wyposażono w odpowiednie złącze wraz z krótką antenką, która zapewnia bardzo przyzwoity zasięg (nawet do kilkunastu metrów). Małe rozmiary mają swoją cenę – kamerka nie posiada złącza DI/DO, zamiast którego znajdziemy jedynie gniazdko wyjścia audio minijack. Tym samym w urządzeniu zabrakło też głośnika.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-11.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Najmniejsza z kamer jest pozbawiona złącza DI/DO”]

Na szczęście port RJ-45 i slot na karty pamięci pozostały nienaruszone, choć przyznam się, że z tego pierwszego skorzystałem tylko raz – podczas konfiguracji kamery. WN-200HD to jednocześnie najmniej solidny model z całej trójki. Producent zastosował tutaj błyszczący plastik, który lubi zarysowania i odciski palców. Sama obudowa jest dobrze spasowana i nie ugina się, ani nie trzeszczy podczas uciskania, ale użyte tworzywo skutecznie psuje dobre wrażenie.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/08/AirLive-kamery-IP-3.jpg” align=”center” width=”590″ height=”450″ caption=”Metalowe ramię jest bardzo solidne i wytrzymałe, a przy tym daje swobodę przy ustawianiu.”]

Kamery CU-720PIR i WN-200HD zostały też wyposażone w solidne, metalowe uchwyty, które wykorzystują mechanizm kulkowy i dają duże spektrum możliwości pod względem ustawienia urządzeń. Przypadły mi one do gustu zdecydowanie bardziej niż prosty pałąk, jaki producent zastosował w przypadku FE200CU.

Warto też dodać, że we wszystkich testowanych modelach porty Ethernet wspierają technologię POE (Power Over Ethernet). [pull_quote_left]Warto też dodać, że we wszystkich testowanych modelach porty Ethernet wspierają technologię POE (Power Over Ethernet).[/pull_quote_left] Dzięki niej nie musimy się martwić o dodatkowe zasilanie, gdyż do działania kamer wystarczy jedynie przewód sieciowy za pośrednictwem którego będzie również dostarczana energia elektryczna. To bardzo praktyczne rozwiązanie – szczególnie w sytuacji, gdy chcemy zamontować monitoring w miejscu gdzie dostęp do gniazdek jest utrudniony lub niemożliwy.

Zobacz również
Test routera 3G Huawei e583C. Internet mobilny dla całej rodziny?