SWie ramka
SWie ramka

Kapral wśród grand strategy wargames. Recenzja Strategic War in Europe

Na hasło „grand strategy wargame” przed oczy wyobraźni wskakuje mi Panzer General lub Hearts of Iron. Trop jest niezły, przynajmniej w dzisiejszej recenzji – bo obydwa tytuły nawiązują do II Wojny Światowej tak, jak robi to przedstawiana przeze mnie Strategic War in Europe. Wojenne strategie są bardzo specyficzne, bo i dla specyficznego gracza są tworzone. W głównej mierze wyglądają nawet tak samo. Czy czymś się różnić może od nich tytuł dziś recenzowany?

Miłość do grand strategy wargame, to w głównej mierze uczucie gorące i namiętne, które nie odpuszcza bez względu na wiek. Gdy gracz raz odda się pokusie władania militarnymi potęgami, to najzwyczajniej w świecie, siedzi to w nim i kusi przez całe lata (casus mojego chrzestnego), a człowiek staje się zapaleńcem. Patrząc na Strategic War in Europe, wydaje mi się, że również zapaleńcy muszą takie gry tworzyć – polskie studio Wastelands Interactive jest tego doskonałym przykładem. Panowie z miasta Łodzi (zapewne duchem wiecznie młodzi) mimo, że powstali zaledwie 6 lat temu, to na grach gatunku wojennej strategii zjedli już zęby. Nagrodzeni za World War 2: Time of Wrath honorowym wyróżnieniem im. Charles’a S. Robertsa w kategorii Best 20th Century Era – Modern Computer Wargame (w roku 2009), skutecznie umilali życie fanom GTW takimi tytułami jak Storm over the Pacific czy Time of Fury. Wszystkie te poprzednie gry odbiły się niezłym echem wśród innych „zapaleńców” – ciekawi mnie więc: jak będzie z Strategic War In Europe?

  • XP, Vista, 7
  • 1.5Ghz, AMD 2000+
  • RAM: 1024 MB
  • Video/Graphics: DirectX 9 compatible video card with 256 MB RAM
  • Sound: DirectX 9 compatible
  • 600 MB
  • Producent: Wastelands Interactive
  • Wydawca: Matrix Games/Slitherine
  • Wydawca w Polsce: CDP.pl/CD Projekt
  • Światowa data premiery: 23 sierpnia 2012 r.
  • Polska data premiery: 8 listopada 2012 r.
  • Ograniczenia wiekowe: brak

1 września 1939 – zaczynamy

Zaczynając przygodę z Strategic War in Europe na początku mamy okazję na zapoznanie się z samouczkiem, który dość dobrze wprowadzi nas w realia tejże wojny. Poświęcam temu elementowi kilka linijek tekstu, gdyż pomimo, że przydatny, to jednak pojawia się w nim dość irytujący błąd – podpowiedzi przedstawiające nam schemat gry, chyba zostały żywcem przepisane z poprzedniej gry twórców (Time of Fury), gdyż opisują na przykład ikony, które w przypadku recenzowanego dzisiaj tytuły zastąpione zostały samymi skrótami literowymi, ot taka drobna skaza.

Dalej jest już na szczęście dość nieźle – do wyboru mamy szybką rozgrywkę, w której dowodzimy jedną z trzech głównych sił II wojny światowej (Alianci, Państwa Osi i ZSRR) lub dostosowanie gry do własnych potrzeb i objęcie dowodzenia nad jednym/wszystkimi/wybranymi z 25 dostępnych państw świata. Mapa podzielona na tradycyjne w przypadku gatunku hexy, przedstawia nam nie tylko Europę lecz również skrawki Afryki Północnej, Azji Mniejszej i Ameryki Północnej. Odwzorowanie historycznych realiów jest więc całkiem niezłe, chociaż brakować może w tym wszystkim Japonii.

W szybkiej rozgrywce do sprawdzenia naszych zmysłów taktycznych mamy kilka kampanii (po jednej na każdy rok od 1939 do 1944), do wykonania pozostaje nam jednak zawsze jeden i ten sam cel. W przypadku Państw Osi jest to podporządkowanie sobie wszystkich stron konfliktu, w kontekście Aliantów i Sowietów – zniszczenie nazistów i utrzymanie pokoju między sobą (lub doprowadzenie do wojny między sobą, co jednak jest mało opłacalne). Jedna tura równowarta jest jednemu miesiącowi, więc w najdłuższym scenariuszu mamy do rozegrania 70 tur, co na kolana nie powala i sprawi raczej, że Strategic War in Europe będzie wieczorną przygodą, niż grą na całe tygodnie.

22 czerwca 1941 – szalony atak

Podejście Wastelands Interactive do tej gry wydaje mi się może nawet tak szalone jak atak III Rzeszy na Związek Radziecki – głównie za sprawą ogromnych uproszczeń, wyrażonych we wspomnianym powyżej fakcie równowartości jednej tury naszych wojennych ruchów do okresu jednego miesiąca. Po macoszemu potraktowana została również dyplomacja i ekonomia, która ogranicza się do rozdysponowania przybywającymi co turę punktów produkcji (nabijamy je przejmując kolejne strategiczne miasta – i tylko w ten sposób). Również dość lekko przedstawia się porządek bitewny i ograniczenie wojsk tylko do poziomu korpusu i armii (brak jest mniejszych jednostek) – nie można także łączyć jednostek i mieszać ich członków ze sobą. Co dziwne, najbardziej w Strategic War in Europe rozbudowana została marynarka wojenna, która na moje oko odgrywa w całej grze najmniejszą rolę.

Niemniej wszystko zostało przedstawione dość czytelnie i gracz nie ma problemu z wkręceniem się w rozgrywkę. Przejrzyście wygląda całe zaaranżowanie graficzne (możemy je dostosować poprzez wybór kolorów granic), dobrze prezentują się również same jednostki. Ogromnym plusem jest dla mnie również fakt, że na wynik naszych batalii wpływ mają panujące warunki atmosferyczne – widać to w przestoju gry w trakcie miesięcy zimowych. Na niezłym poziomie przygotowana została również SI, która potrafi nieraz zaskoczyć trafnie przygotowaną ofensywą (chodź ma tendencję do ustawiania się w kupie, a nie logicznie rozciąga się wzdłuż granic).

Warto jeszcze słowo poświęcić muzyce obecnej w Strategic War in Europe, która niczym nie zaskakuje i jest tym, do czego przyzwyczaiły nas prawa gatunku. Fani grand strategy wargame nie będą więc zawiedzeni i pewnie też nie poczują się szczególnie znudzeni.

More Stories
Razer Game Booster feature mode
Razer Game Booster za darmo przyśpieszy komputery graczy