Szybki i piękny. Recenzja GRID 2

Odnoszę wrażenie, że świat wirtualnych wyścigów cierpi ostatnio trochę na stagnację. Kolejne części Need for Speed już nie cieszą jak kiedyś, a kultowe marki nie świecą już takim blaskiem. Chciałoby się rzec – wtórność pogania wtórność. Czy tę ponurą perspektywę jest w stanie zmienić najmłodsze dziecko ze stajni Codemasters, GRID 2?

GRID 2 to druga odsłona serii GRID, która wyewoluowała z serii Race Driver, którego to znowu protoplastą były sławetne wyścigi TOCA Touring Car Championship. Niezły dorobek, prawda? Codemasters nie próżnuje i kontynuuje tradycję, serwują nam produkt czerpiący pełnymi garściami z dorobku poprzedników.Trzeba tutaj zaznaczyć, że powstanie GRID-a 2 nie byłoby możliwe, gdyby nie duży sukces jedynki. Gra otrzymała bardzo wysokie noty, a także zdobyła nagrodę BAFTA w kategorii sportowej. Cóż, powstanie kontynuacji było zatem jedynie kwestią czasu.

[tabs] [tab title=”Wymagania sprzętowe”]

  • System operacyjny: Windows 7, 8 (32-bit/64-bit),
  • Procesor (CPU):  Intel Core 2 Duo 2.4 GHz lub Athlon X2 5400+ lub lepszy,
  • Pamięć RAM: 2 GB,
  • Karta graficzna: Intel HD Graphics 3000, AMD Radeon HD 2600, Nvidia GeForce 8600 lub lepsza,
  • 15 GB miejsca na dysku twardym.

[/tab]

[tab title=”Informacje”]

  • Światowa data premiery: 28 maja 2013
  • Polska data premiery: 31 maja 2013
  • Producent: Codemasters
  • Wydawca: Codemasters
  • Polski wydawca: CDP.pl
  • Ograniczenie wiekowe: 3+

[/tab] [/tabs]

 

Szybki…

Pod względem fabularnym GRID 2 nie oferuje nam wiele świeżości. Oto bowiem pewnemu multimilionerowi, Patrickowi Callahanowi marzy się zorganizowanie wyścigów o światowej reputacji – World Series Racing (WSR). Kiedy rozpoczynamy grę, pomysł ten jest dopiero w powijakach. Przykuwamy zatem uwagę bogacza i stajemy się jego kluczem do realizacji marzeń.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-2.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Już od samego początku gra wygląda niezwykle efektownie.”]

Gra polega na uczęszczaniu w wyścigach na całym globie, pokonywaniu lokalnych grup rajdowców i skłanianiu ich w ten sposób do udziału w WSR. Całość podzielono na kilka sezonów, których zwieńczeniem będą właśnie wspomniane zawody.  [pull_quote_right]Gra polega na uczęszczaniu w wyścigach na całym globie, pokonywaniu lokalnych grup rajdowców i skłanianiu ich w ten sposób do udziału w WSR.[/pull_quote_right] Rzecz jasna każde zwycięstwo zwiększa też liczbę naszych fanów i tutaj czeka nas pierwsza niespodzianka. W GRID 2 nie uświadczymy żadnej waluty, ani miernika sukcesu innego niż ten licznik. Przyznam szczerze, że to średnio udane rozwiązanie. W rezultacie gracz nie ma zbyt dużej kontroli nad tym, co dzieje się poza torem. Co kilka zawodów otrzymujemy do wyboru dwa auta i właściwie nie ma dużego znaczenia, które z nich wybierzemy, bo drugie za każdym razem będziemy mogli wygrać potem w jednym z wyzwań specjalnych.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-4.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Możliwości modyfikacji naszego auta ograniczają się do karoserii i felg.”]

Podobnie sytuacja wygląda z modyfikowaniem wyglądu naszego auta. Możliwości nie są duże – ograniczają się właściwie do wyboru kolorów oraz wzoru, a także dostosowania felg. Nie jest to zbyt dużo, ale to nawet w zasadzie dobrze – na jeżdżenie efektownymi mydelniczkami pozwalają nam inne produkcje. Tutaj możliwości jest mniej, ale za to liczba dostępnych wzorów w zupełności nam to wynagradza. Samych aut twórcy udostępnili nam około 50. Znajdziemy tutaj zarówno klasyki motoryzacji jak i najnowsze modele rajdowe.

Dodatkowym motywatorem do zabawy w GRID 2 ma być tutaj system sponsorów, ale ten nie działa tak, jak powinien. W teorii brzmi to dobrze – mamy do wyboru różne firmy, których naklejki znajdziemy potem na samochodzie. Każda z nich wynagradza nas pewną liczbą fanów, jeżeli sprostamy przypisanemu do niej zadaniu. Sęk w tym, że na późniejszych etapach, kiedy fanów liczymy w setkach tysięcy, element ten jest mającym niewielki wpływ na całokształt dodatkiem.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-16.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Każda wygrana to kolejny zastrzyk nowych fanów.”]

Dużym plusem kampanii jest jej rozmach. Przerywniki filmowe wyglądają bardzo efektownie oraz przykuwają wzrok. Duże wrażenie zrobiła na mnie scena, w której dwóch prezenterów stacji ESPN opowiada o WSR i jego fenomenie. Przyznam, że nie spodziewałem się tutaj takich smaczków.

Reasumując, kampania z początku wydaje się wciągająca – mimo oklepanego toposu „od zera do bohatera”. Z czasem jednak wrażenie to ulega poczuciu braku realnego wpływu na jej przebieg. [pull_quote_left]Wszystkie auta są nam podsuwane na tacy, a ich personalizowanie jest właściwie w żaden sposób nieograniczone.[/pull_quote_left] Wszystkie auta są nam podsuwane na tacy, a ich personalizowanie jest właściwie w żaden sposób nieograniczone. Nawet nasi główni rywale, na których gra zwraca nam uwagę są pozbawieni charakteru. Ot przed każdym rajdem kamera pokazuje nam pojazd zawodnika, na którego powinniśmy uważać i tyle. Trochę szkoda, bo dałoby się z tego wyciągnąć znacznie więcej i wpleść bogatsze wątki fabularne oraz aspekt ekonomiczny, który chyba najskuteczniej motywuje do ciągłej gry.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-8.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Przed rajdem gra nas ostrzega przed najlepszymi zawodnikami.”]

Przejdźmy jednak do tego, co najważniejsze, czyli samego gameplayu. Pod tym względem zaskoczenia nie ma – GRID 2 to typowa zręcznościówka. Twórcy zaaplikowali tutaj co prawda pewne elementy utrudniające, jak model zniszczeń, który wpływa na prowadzenie auta oraz dodali możliwość wyboru poziomu trudności, ale nie zmienia to charaktery rozgrywki. W zasadzie szkoda, że nie dodano tutaj innych ustawień pozwalających zwiększyć/zmniejszyć poziom ułatwień. Bardziej zaawansowani gracze na pewno by się ucieszyli (pozostałym pewnie też by nie zaszkodziło kilka dodatków w stylu linii informującej o idealnym torze jazdy i konieczności hamowania).

Będziemy uczestniczyć w różnych rodzajach zawodów. Poza standardowymi wyścigami weźmiemy udział w pojedynkach 1 na 1, eliminacji czasowej, zawodach na wytrwałość z systemem checkpointów, a także rywalizacji na najdłuższy drift. [pull_quote_right]Ciekawym rozwiązaniem są zawody, w których każde okrążenie danej trasy wygląda inaczej.[/pull_quote_right] Ciekawym rozwiązaniem są zawody, w których każde okrążenie danej trasy wygląda inaczej. Nie dysponujemy zatem minimapą  i musimy na bieżąco reagować na zakręty pojawiające się w trakcie jazdy. Wygląda jednak na to, że gra dysponuje jedynie kilkoma (kilkunastoma?) różnymi wariantami dla każdego wyścigu i trudno doświadczyć tutaj jakiejkolwiek rewolucji.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-6.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Wchodzenie w zakręty nie wymaga szczególnej precyzji.”]

Samo sterowanie autem nie jest szczególnie wymagające. Właściwie większość trasy możemy przejechać z maksymalną prędkością, hamując tylko przed zakrętami, wpadając w efektowne drifty i mijając przeciwników jak marionetki (przy czym to ostatnie na wyższych poziomach trudności wcale nie będzie łatwe, zapewniam). [pull_quote_left]Dodatkowym ułatwieniem jest system cofania czasu, z którego możemy kilkukrotnie skorzystać w każdym rajdzie. [/pull_quote_left] Dodatkowym ułatwieniem jest system cofania czasu, z którego możemy kilkukrotnie skorzystać w każdym rajdzie. Jest to rozwiązanie dobrze znane z innych produkcji Codemasters – po każdym nieudanym zakręcie lub popełnionym błędzie możemy szybko cofnąć czas do wybranego momentu i dać sobie drugą szansę. Jest to bardzo praktyczne i sprawnie działające rozwiązanie – właściwie całość ogranicza się do jednego przycisku.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-13.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Tryb sieciowy jest bardzo rozbudowany i dostarcza tyle samo, jeśli nie więcej, zabawy co single.”]

Na odrębny akapit zasługuje tryb sieciowy, który w GRID 2 jest właściwie niemalże całkowicie odrębną grą. Właśnie tutaj znajdziemy wątek ekonomiczny i wszystkie auta będziemy kupować za zdobyte w trakcie wyścigów pieniądze. Także i ulepszenia będą dostępne dopiero po uzyskaniu pewnych poziomów doświadczenia. Przyznam, że taki układ odpowiada mi zdecydowanie bardziej. Zmieniono tutaj również rolę systemu cofania czasu – zamiast niego dysponujemy pewną, ograniczoną liczbą przywróceń auta na tor trasy, co może przydać się po wykręceniu bączka czy zablokowaniu się na którymś z zakrętów.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/GRID-2-recenzja-1.png” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Z poziomu przeglądarki możemy zalogować się do społecznościowej platformy graczy RaceNet”]

Tryb sieciowy wykorzystuje autorską usługę Codemasters, RaceNet w ramach której możemy rejestrować nasze wyniki i dzielić się nimi z innymi użytkownikami. Dostęp do całości możemy uzyskać m.in. z poziomu przeglądarki internetowej.

Zobacz również
Tworzymy historię Europy po naszemu. Recenzja Europa Universalis IV