Test kieszeni na dysk Zalman ZM-VE400. Taki duży, dotykowy kalkulator

Zakup kieszeni na dysk zamiast zwykłego, przenośnego nośnika niesie za sobą szereg korzyści. Nie jesteśmy zdani na magazyn na dane jednego producenta, bo możemy swobodnie rozkręcać konstrukcję i umieszczać wewnątrz inne modele, a ponadto mamy do dyspozycji szereg dodatkowych funkcji, w tym zabezpieczeń chroniących nasze dane. Ja dziś biorę na tapetę jedną z najnowszych kieszeni Zalmana, model ZM-VE400, który wyróżnia się m.in. dużym dotykowym panelem na wierzchu obudowy.

Kieszeń na dysk nie jest raczej inwestycją, która skusi komputerowych laików. Sam jeszcze do pewnego czasu byłem przekonany, że przydatność takiego urządzenia jest znikoma i o wiele praktyczniejszym rozwiązaniem jest zakup solidnego, przenośnego dysku. Przemawia za tym jednak właściwie tylko jeden aspekt – gabaryty. Dysk umieszczony w rozkręcanej kieszeni będzie na pewno większy i cięższy w transporcie niż smukły, dopasowany twardziel w „fabrycznym opakowaniu”. Sęk w tym, że oddzielna kieszeń to nie tylko cztery śrubki, którymi możemy kręcić bez opamiętania, ale też szereg sprzętowych funkcji dodatkowych, wśród których znajdziemy obsługę obrazów dysków czy chociażby szyfrowanie zawartości. Jakiś czas temu prezentowałem to wszystko na przykładzie starszego modelu ZM-VE300 tego producenta. Dziś przyszła pora na coś poważniejszego.

[toggle title=”Specyfikacja kieszeni Zalman ZM-VE400″]

  • Producent: Zalman
  • Model: ZM-VE400
  • Maks. rozmiar urządzeń: 2.5 cala
  • Interfejs urządzeń: SATA
  • Interfejs obudowy: USB 3.0: USB 2.0: USB 1.1
  • Maks. transfer: 5000 Mbps
  • Materiał wykonania: aluminium, poliwęglan, akryl
  • Wymiary: 146 x 81 x 14 mm
  • Kolor: czarny lub biały
  • Funkcje: Safety Removal, panel dotykowy, szyfrowanie AES 256-bit, funkcja S.M.A.R.T.
  • W zestawie: futerał kabel USB, śrubokręt, zapasowe śrubki
  • Gwarancja: 2 lata

[/toggle]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/07/ZALMAN-VE400-2.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Kieszeń dobrze wyposażono, mimo małych rozmiarów pudełka.”]

Podobnie jak starszy brat, Zalman ZM-VE400 przybył do mnie z szeregiem dodatkowych akcesoriów. Wśród nich znalazłem praktyczny pokrowiec na urządzenie, śrubokręt, zapasowe śrubki, kabel USB oraz płytkę mini-CD z dodatkowym oprogramowaniem. Oczywiście nie zabrakło też kilku broszur i książeczek o charakterze informującym i pouczającym. W zasadzie do komfortowego korzystania z kieszeni nie trzeba niczego więcej, a dodatek w postaci pokrowca bardzo mnie ucieszył, gdyż już na pierwszy rzut oka obudowa wydała się dość wątła, o czym za chwilę.

 

Wygląd i wykonanie

Jak już pewnie zauważyliście, tytuł recenzji jest nieprzypadkowy, bo obudowa dysku przypomina trochę ogromny kalkulator. Wrażenia estetyczne odstawmy jednak na bok. Jedno jest pewne – ZM-VE400 ma dość niepowtarzalny i oryginalny design. Jeśli chodzi o wymiary, które wynoszą 146 (dł.) x 80.8 (szer.) x 14 (wys.) mm, urządzenie raczej nie wyróżnia się na plus ani na minus. Bez umieszczonego wewnątrz dysku kieszeń jest bardzo lekka i waży zaledwie 91 gramów.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/07/ZALMAN-VE400-3.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Front pokryto błyszczącym, lubiącym odciski palców tworzywem.”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/07/ZALMAN-VE400-5.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Złącze umieszczono we wgłębieniu na górnej krawędzi.”]

Front oraz górną krawędź wykonano z błyszczącego podatnego na zarysowania oraz odciski palców tworzywa. Zabieg ten na pewno czyni kieszeń bardziej elegancką i jest po części uwarunkowany dotykowymi przyciskami. [pull_quote_right]Niestety w rezultacie kieszeń może zacząć dość szybko nosić oznaki eksploatacji, szczególnie jeśli nie zabezpieczymy jej załączonym do zestawu futerałem.[/pull_quote_right] Niestety w rezultacie kieszeń może zacząć dość szybko nosić oznaki eksploatacji, szczególnie jeśli nie zabezpieczymy jej załączonym do zestawu futerałem. Testowy egzemplarz jest tego świetnym przykładem – wystarczy spojrzeć na solidne obtarcie przy górnej krawędzi. Tuż nad panelem dotykowym ulokowano monochromatyczny wyświetlacz o relatywnie wysokim stopniu jasności oraz (bliżej górnej krawędzi) diodę informującą o stanie urządzenia. Warto tutaj dodać, że zarówno jasność jak i czas wygaszania ekranu możemy samodzielnie skonfigurować we wbudowanym menu.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/07/ZALMAN-VE400-4.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Od wnętrza dzielą nas jedynie dwie śrubki.”]

Konstrukcję kieszeni Zalman ZM-VE400 wzmocniono cienką aluminiową ramką, która oddziela połyskujące tworzywo od tylnej matowej klapki. Ta zaś została w całości wykonana z plastiku. Do reszty konstrukcji mocują ją dwie śrubki umieszczone przy dolnej krawędzi. Brakuje tutaj gumowych stopek, które utrzymałyby kieszeń w jednym miejscu na biurku czy innej powierzchni. Sam mechanizm mocowania nie budzi natomiast żadnych większych zastrzeżeń, mimo bardzo małych, typowych dla instalowanych wewnątrz podzespołów komputerowych śrubek.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/07/ZALMAN-VE400-8.jpg” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Umieszczenie dysku w kieszeni nie stanowi wyzwania.”]

Dysk instalujemy, wsuwając go po prostu do wnętrza kieszeni. Jest to czynność bardzo prosta i niewymagająca zastanawiania. Nawet komputerowi laicy z łatwością powinni sobie z nią poradzić.

1 2 3 Dalej

  1. Minęło już dwa dni od otrzymania kieszeni i dalej po usilnych testach, i próbach również czytając Wasze rady nie udało mi się przejść do momentu wklepania hasło po szyfrowaniu i inicjalizacji i formatowaniu HDD. Czy nowa kieszeń może być uszkodzona? Proszę uzytkowników lub testerów o podanie w punktach procedury szyfrowania, czyli:
    1. – podłaczamy USB
    2. – wybieramy np.tryb HDD
    3. – wybieramy SET ENCRYPTION i ustalamu PASSWORD >
    – Data will be lost! >
    – 1.Yes >
    – Input PASSWORD >
    – np.: 12345678
    – ENTER > Please Wait !!
    4. Mój Komputer >
    – Zarządzaj >
    – HDD (Nieznany – Nieprzydzielone) >
    – zainicjuj dysk 2 (MBR głowny rekord rozruchowy) > Online
    – create PARTITION > PRIMARY > SET ACTIVE >
    5. Sprawdzam > Mój Komputer > Zarządzaj > Zarządzanie dyskami >
    – Dysk 2 Podstawowy Label ZALMAN >
    – Zdrowy (Aktywna, Partycja Podstawowa}
    6. Tworzę katalog „_ISO” > kopiuję plik ISO
    7. odłączma kable USB

    I co dalej ….. po ponownym podłaczeniu USB nie pojawia się na wyświetlaczu informacja o podanie hasła tylko znowu mam procedurę
    z otwarta kłodka tak jak by HDD był nie szyfrowany i mogę wszystko powtórzyc od puntu 1…..
    HDD był wcześniej formatowany jako PRIMARYi> Aktywna, później już cała procedura tak jak wcześniej opisałem. Po odłaczeniu i ponownym podłączeniu nie pyta o PASSWORD, tylko mogę wszystko zaczynać od początku,…. już nie mam żadnego pomysłu…. przeciez to nie może być, aż tak skomplikowane.
    Czy gdzieś robię coś nie tak? W którym miejscu – proszę o POMOC!
    Z góry THX!

    1. A próbowałeś może najpierw stworzyć partycję, a dopiero zaszyfrować ją z poziomu urządzenia? Wydaje mi się, że musisz zamienić kolejność czynności, żeby to podziałało. U mnie nie było problemu – dysk ustawiał hasło i partycja była zaszyfrowana do momentu jego wpisania.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz również
Test dysku zewnętrznego ADATA HE720 1TB. Najpiękniejsze miejsce na Twoje pliki