Test tabletu Manta PowerTab MID1001. Ponad 10 cali multimedialnej radości za małe pieniądze

Wyświetlacz i bateria

Manta PowerTab MID1001 został wyposażony w 10,1-calowy wyświetlacz TFT o rozdzielczości HD (1280 x 800 px). Swoją drogą, jeszcze do niedawna podobną miałem w laptopie... Muszę przyznać, że jest to jeden z największych atutów testowanego urządzenia. Jakość obrazu stoi na wysokim poziomie. [pull_quote_left]Kontrast i odwzorowanie kolorów nie budzą najmniejszych wątpliwości, co dobrze wróży, jeśli planujemy wykorzystywać urządzenie do multimediów.[/pull_quote_left] Kontrast i odwzorowanie kolorów nie budzą najmniejszych wątpliwości, co dobrze wróży, jeśli planujemy wykorzystywać urządzenie do multimediów. Oczywiście trudno porównywać oferowaną jakość do wyświetlaczy typu Super AMOLED czy Retina - to zupełnie inna klasa. Także, jak na tablet za kilkaset złotych, ekran w modelu MID1001 spisuje się bardzo dobrze.

Dobrze spisuje się też panel dotykowy, który obsługuje jednocześnie aż 10 punktów dotyku. Z pewnością docenią to miłośnicy gier oraz pisania przy użyciu dwóch dłoni na klawiaturze ekranowej. Reakcja na polecenia jest dość szybka, choć nie nazwałbym jej idealną. Największą bolączką tego elementu są pozostające odciski palców - ekran je wręcz uwielbia.

Producent wbudował w tablet baterię o pojemności 5000 mAh. W teorii ma ona pozwalać na ok. 4,5 godziny ciągłej pracy. Moje testy potwierdziły ten czas. Tablet "padł" po dokładnie 4 godzinach i 40 minutach surfowania po sieci przy użyciu WiFi i korzystania z aplikacji (w tym gier). To bardzo dobry wynik. Myślę, że Manta PowerTab MID1001 może być dzięki temu doskonałym kompanem w podróży. Z powodzeniem obejrzymy na nim dwa pełnometrażowe filmy, albo spędzimy długie godziny na graniu.

 

Łączność

Pod tym względem Manta PowerTab MID1001 ma nam do zaoferowania niewiele, bo tylko moduł WLAN. Jest on kompatybilny ze standardami b, g oraz n. Dzięki temu możemy korzystać z szybkiej transmisji danych o dużym zasięgu. Połączenie testowałem na domowym routerze TP-LINK, hot-spocie na miejskiej starówce oraz sieci uniwersyteckiej. We wszystkich tych przypadkach tablet spisywał się wzorowo. Nie zaobserwowałem żadnych problemów z nawiązaniem łączności oraz stabilnością transferu danych. Nie ma zatem obawy, że pod tym względem Manta PowerTab MID1001 kiedykolwiek nas zawiedzie.

[image_lightbox url="https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2012/12/Manta-PowerTab-MID1001-monitor-danych.png" align="center" width="590" height="250" caption="Monitor danych przyda się, gdy podłączymy do tabletu zewnętrzny modem 3G"]

Szkoda, że producent nie zdecydował się rozszerzyć wyposażenia o moduł GPS. Z tak dużym i dobrym wyświetlaczem testowany model świetnie spisywałby się jako nawigacja.

Brak modułu 3G możemy rozwiązać w bardzo prosty sposób - podłączając do tabletu modem GSM. Umożliwia to dołączona do zestawu przejściówka z micro USB na pełnowymiarowy port USB. Rozwiązanie to może nie jest najbardziej komfortowe, ale pozwala na uzyskanie dostępu do internetu z dowolnego miejsca z zasięgiem sieci komórkowej.