Nokia Lumia 820 test
Nokia Lumia 820 test

Druga runda fińskiej próby. Test smartfona Nokia Lumia 820

Nokia kontynuuje ofensywę na rynek smartfonów ze swoją drugą generacją mobilnych urządzeń opartych o microsoftowy Windows Phone (tym razem w wersji 8). Na pewno widzieliście już reklamy zachwalające możliwości tych inteligentnych telefonów, które mają nam uświadomić, że mariaż skandynawskiego producenta i giganta z Redmond pozwoli im na równą walkę z innymi potentatami  branży nowych technologii. Postanowiłem sprawdzić czy tak rzeczywiście może być i przetestowałem jak działa Nokia Lumia 820. W końcu – obecnie drugi z najlepszych smartfonów fińskiej firmy.

Nowe Lumie trafiły na polski rynek w listopadzie niedawno skończonego roku i niemalże od razu wzięły szturmem… czas reklamowy w rodzimych telewizjach. W połączeniu ze spotami najnowszego systemu operacyjnego Microsoftu (tymi z tą za mocno zapadająca w pamięć melodią) reklamy fińskich smartfonów tworzą ciekawy kolaż marketingowy, który daje do zrozumienia, że nowe pomysły giganta z Redmond zasługują na naszą konsumencką uwagę. Wady i zalety komputerowego Windowsa, już jakiś czas temu starał się odkryć Tomasz, dzisiaj ja sprawdzę jak działa jego wersja komórkowa.

[toggle title=”Specyfikacja smartfona Nokia Lumia 820″]

  • System operacyjny: MS Windows Phone 8;
  • Procesor: Qualcomm MSM8960 1,50 GHz;
  • Pamięć: 1 GB RAM;
  • Pamięć Flash: 8 GB (plus slot na karty microSD, microSDHC do 64 GB);
  • Wyświetlacz: AMOLED, 4,3 cala, rozdzielczość 480 x 800 pikseli;
  • Aparat: 8 Mpix z diodą doświetlającą LED; drugi aparat: 0,3 Mpix.
  • Bluetooth: v3.0;
  • WiFi: v802.11a/b/g/n;
  • GPS z A-GPS;
  • Bateria: Li-Ion 1650 mAh;
  • Wymiary: 123,80 x 68,50 x 9,90 mm;
  • Waga: 160 g.

[/toggle]

Jednak nie o samym Windows Phone 8 będzie dzisiejsza recenzja, a głównie przecież o nowym smartfonie wymyślonym w mroźnej Finlandii. Wyżej wspomniałem, że Nokia Lumia 820 jest drugim co do ważności telefonem w asortymencie skandynawskiego producenta (miejsca ustępuje modelowi 920) i już przez sam wzgląd na ten fakt warto mu przyjrzeć się uważniej. Interesująco wygląda również sprawa lepszego, w końcu dwurdzeniowego procesora, w porównaniu do poprzedniej flagowej Lumii 900 i oczywiście design. Wspomniany przed chwilą model testowałem już we wrześniu i to właśnie w oparciu o jego wspomnienie będę porównywał telefon dzisiejszy. Sprawdźmy więc wspólnie, jak to porównanie wypadnie.

Skandynawski standard – middle-end pełną gębą

Nokia Lumia 820 przybyła do mnie w standardowym, fińskim, niebieskim pudle, które znowu przypadło mi do gustu ze względu na wewnętrzną aranżację przestrzeni. Kartonowe przegródki (producent zapewnia, że w stu procentach biodegradowalne, jak całe opakowanie) pozwalają na bezpieczne dostarczenie telefonu i przede wszystkim są przejrzyste oraz zapewniają porządek. W środku znalazło się miejsce dla samego smartfona, a także: zasilacza sieciowego, kabla USB i dokanałowego zestawu słuchawkowego (z wymiennymi nakładkami w trzech rozmiarach) oraz kompletu instrukcji i gwarancji.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-zestaw-sprzedażowy.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Producent zapewnia, że to middle-end i tak też wygląda zestaw z Lumią 820″]

Nadal w zestawie brakuje choćby szmacianego pokrowca lub ścierki do zadbania o wyświetlacz telefonu. Nie mówię już o szumnie zapowiadanym ładowaniu indukcyjnym i braku odpowiedniego   sprzętu do skorzystania z niego. [pull_quote_right]Nadal w zestawie brakuje choćby szmacianego pokrowca lub ścierki do zadbania o wyświetlacz telefonu[/pull_quote_right]Trochę więc tego wyposażenia mało, ale akurat tutaj, przy modelu średniobudżetowym jest to zrozumiałe. Szkoda, że podobnie sytuacja wygląda przy Lumii 920… jednak to temat na kolejną recenzję.

Nie odciągniesz wzroku – wygląd i wykonanie

Przydałoby się trochę polotu w tym smutnym jak glizda świecie, gdzie kryzysy i afery gonią w wyścigu o palmę pierwszeństwa w czołówkach gazet. Taką odrobinę wesołości mogą z pewnością zapewnić designerskie obudowy nowych Lumii, od których kolorów z pewnością ciężko odciągnąć wzrok (zwłaszcza w zatłoczonym tramwaju). Mnie do testów przypadł model w intensywnej czerwieni, lecz warto zaznaczyć, że w sprzedaży są także wersje: niebieskie, fioletowe i żółte, jak również klasyczna czerń i biel (plusuje fakt, że dołączone do  zestawu słuchawki pasują kolorystycznie do reszty). Co ważne – w przeciwieństwie do modelu 900, Nokia Lumia 820 pozwala już użytkownikom na zdjęcie tylnego panelu, który po założeniu osłania także cały korpus smartfona tworząc wyglądający solidnie monolit.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Wyświetlacz smartfona został przeniesiony z Lumii 900″]

Niestety słowo „wyglądający” nie wkradło się do tekstu przypadkiem, obudowa Lumii 820  nie ma bowiem z solidnością wiele wspólnego. Jej demontaż nie należy co prawda do najłatwiejszych, a dobrze dociśnięta całość nie skrzypi, jednak ogromnym problemem testowanego smartfona jest jego podatność na zarysowania. Bez odpowiedniego pokrowca, na tyłach szybko pojawią się mało estetyczne drapnięcia, a mniej delikatni użytkownicy z łatwością mogą zeskrobać kolor w okolicach gniazda słuchawkowego, czy też USB. W dodatku niedociśnięta obudowa nie jest w stanie utrzymać luźnej baterii, co skutkuje jej wypadaniem i wyłączeniem całości.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-tył-bez-obudowy.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Demontaż obudowy nie należy do najłatwiejszych, ale sama część nie jest zbyt solidna”]

Niemniej, cieszy z pewnością, że w przeciwieństwie do Lumii 900, w końcu można w ogóle dostać się do baterii, a włożenie karty micro-sim lub micro-SD nie wymaga od nas posiadania odpowiedniego „kluczyka”. Miejsce na ich instalację znajduje się bowiem w bocznej ściance wnęki baterii i trzeba jednak przyznać, że jest to rozwiązanie lepsze, to nadal nie jest to lokalizacja idealna, która wymusza na nas wyłączenie telefonu, gdy chcemy po którąś z powyższych kart sięgnąć.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-microsim.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Po wyjęciu baterii możemy zainstalować kartyL micro-SIM i micro-SD”]

Wracając jednak do wyglądu testowanego smartfona. Nokia Lumia 820 zyskała w porównaniu do poprzedniczki (modeli 800 i 900) bardziej zaokrąglone krawędzie, które nadają jej całkiem przyjemnego, choć wydaje mi się, że też [pull_quote_left]Rewelacyjnie prezentuje się za to prostokątny ekran o przekątnej 4,3 cala, poniżej którego standardowo znalazło się miejsce dla trzech dotykowych przycisków[/pull_quote_left]bardziej pospolitego i lekko upośledzonego wyglądu. Rewelacyjnie prezentuje się za to prostokątny ekran o przekątnej 4,3 cala, poniżej którego standardowo znalazło się miejsce dla trzech dotykowych przycisków (pomiędzy „wstecz” a „menu” ulokowano mikrofon). U góry możemy zobaczyć z kolei: kamerkę do rozmów wideo (VGA), czujnik światła, czujnik zbliżeniowy, głośnik i logotyp producenta.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-czerwona-obudowa.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Nokia Lumia 820 z tyłu to przede wszystkim trochę inaczej zaaranżowane elementy fotograficzne”]

Górna krawędź to miejsce zajęte wyłącznie przez gniazdo słuchawkowe typu Jack 3,5 mm. Lewa część smartfona pozostała kompletnie pusta, a prawa zaaranżowana przez przyciski funkcyjne: pogłośnienie, ściszenie, wygaszenie i spust migawki. Od spodu możemy z kolei „karmić” Lumię 820, gdyż tutaj znajduje się gniazdo micro-USB, a także kolejny głośnik całego urządzenia.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-górna-krawędź.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Górna krawędź”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-lewa-krawędź.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Lewa krawędź smartfona”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-prawa-krawędź.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Prawa krawędź i przyciski funkcyjne”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/01/Nokia-Lumia-820-dolna-krawędź.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Nokia Lumia 820 i jej dolna krawędź”]

Z tyłu, w porównaniu do Nokii poprzedniej generacji, zabrakło chromopodobnej blaszki, na której znajdowała się lampa błyskowa i oczko aparatu (bardzo dobrze – przynajmniej tutaj pozbawiono nas kolejnej okazji do zarysowań). Oczywiście elementy fotograficzne nadal znajdują się w podobnym miejscu, teraz jednak okala je czarna, ceramiczna płytka. U dołu dodano także kolejny logotyp fińskiego producenta, tym razem w kolorze czarnym.

Zobacz również
Test smartfona Huawei Ascend P6. Elegancki i szykowny telefon dla kobiety