Zielone trendy coraz wyraźniej zaznaczają swoje istnienie w branży elektronicznej. Nie raz przecież na łamach Recenzatora testowaliśmy już ekologiczne monitory, czy inne sprzęty pozwalające na oszczędność domowego budżetu. Coś zużywa mniej prądu, coś pozwala na dłuższą eksploatacje baterii. Teraz postanowiłem sprawdzić urządzenie, które z baterii nie korzysta wcale, a prąd ciągnie jedynie przez 3 minuty w ciągu dnia. Zapraszam więc do testu myszy Genius NX-ECO.

Testowany dziś przeze mnie model Genius NX-ECO, jest już drugim tak ekologicznym rozwiązaniem w repertuarze tajwańskiej firmy produkującej urządzenia peryferyjne do sprzętu komputerowego. Wcześniej na rynku zadebiutowała myszka DX-ECO, która stanowi opcję bardziej domową – z większymi rozmiarami i większą ilością przycisków. Teraz do rąk dostałem model wyraźnie laptopowy, który charakteryzuje się swoistą prostotą, niewielkimi wymiarami i ogólną poręcznością. Sprawdźmy więc jak sprawuje się jego użytkowanie w praktyce, a przygodę rozpoczynamy jak zwykle od zajrzenia wewnątrz pudła będącego zestawem sprzedażowym.

Specyfikacja techniczna

  • Interfejs: USB / 2.4GHz Wireless
  • Tracking System: BlueEye
  • Czułość: 1600 DPI
  • Zmiana DPI: tak
  • Przyciski : 4
  • Wymiary: 96 x 58 x 34 mm
  • Waga: 68 g
  • Dystans transmisji: 15 metrów
  • Kolor: czarny
  • Wspierane systemy operacyjne: Windows XP 32bit/ Vista/ Win 7
  • Certyfikaty: CE, FCC
  • Gwarancja: 2 lata

Unboxing Genius NX-ECO

Pudełko, w którym dotarła do mnie mysz Genius NX-ECO oceniam jako estetyczne – gryzoń umieszczony został w przezroczystym boksie, w którym możemy od razu ocenić jego wygląd i bez problemu doczytać się wszystkich informacji dotyczących produktu. Nie zabrakło wzmianki o ekologii, parametrów technicznych i podwójnej dawki zachwytów nad użytą technologią BluEye. W zestawie, poza samym gryzoniem NX-ECO, znalazło się miejsce dla: odbiornika pod USB, kable USB – microUSB (do ładowania myszy), zaczepu Stick-N-Go oraz wielojęzykowej instrukcji obsługi.

Mam nadzieję, że tylko egzemplarz recenzencki nie zawiera karty gwarancyjnej. Producent oferuje pomoc użytkownikom w okresie 24 miesięcy i dobrze by było, żeby odpowiedni papier znajdował się w pudełku.

Kompaktowy minimalizm, choć trochę tu brudno

Zatłuszczone palce, okruchy z jedzenia, zwyczajny/codzienny kurz – wszystko odbije się wyraźnie na estetyce modelu NX-ECO.W historii moich testów myszy trafił mi się tylko jeden, mniejszy egzemplarz urządzenia wskazującego, którym był gryzoń Wedge Touch. Na jego tle Genius NX-ECO jest raczej olbrzymem, na tle konkurencji z kolei – dość zmniejszoną wersją kompaktową. Wymiary testowanej dziś myszy to 96 x 58 x 34 mm, waga wynosi z kolei 66 gramów. Całość została wykonana z czarnego, lśniącego plastiku, który jest bardzo podatny na zbieranie wszelkiego rodzaju brudu. Zatłuszczone palce, okruchy z jedzenia, zwyczajny/codzienny kurz – wszystko odbije się wyraźnie na estetyce modelu NX-ECO.

Lewy przycisk został wyraźnie odznaczony od prawego i zostały one rozdzielone tradycyjną rolką pośrodku. Poniżej niej znalazło się miejsce dla szaro-srebrnego przycisku regulacji rozdzielczości, a jeszcze niżej: dla logotypów od producenta.

Szaro-srebrny kolor został wykorzystany na pasku rozdzielającym górną część myszy od dolnej. Na jego wysokości z tyłu znajdziemy przycisk otwierający gryzonia, a poniżej niego z przodu: miejsce na podłączenie kabla micro-USB. Pod spodem wyraźnie widać miejsce na zaczepienie Genius NX-ECO przy pomocy dołączonego do zestawu Stick-N-Go, a także kolejne oznaczenia producenta, niebieskie oko sensora optycznego (bardziej z prawej strony, niż pośrodku), włącznik urządzenia i owalne ślizgacze w każdym z rogów.

Interesująco testowana mysz prezentuje się po jej otwarciu, gdzie w środku nie znajdziemy standardowego miejsca na zasilające ją baterieInteresująco testowana mysz prezentuje się po jej otwarciu, gdzie w środku nie znajdziemy standardowego miejsca na zasilające ją baterie. W wyżłobionych wnękach możemy za to przechowywać kabel USB – micro-USB, który służy do ładowania urządzenia, a także odbiornik do podłączenia do komputera. Wszystko zostało zaprojektowane tak, by zajmowało jak najmniej miejsca i było niezwykle poręczne. Trudno również przyczepić się do solidności wykonania, gdyż spasowane elementy nie charakteryzują się skrzypieniem, czy do estetyki wykonania. Zaokrąglone krawędzie prezentują się bardzo dobrze, a cała myszka wygląda trochę futurystycznie i przyjemnie skromnie.