Acer atakuje segment tabletów z Windowsem i stacją dokującą w postaci klawiatury. Szykuje się godny konkurent dla chwalonego ASUS-a T100? Oto pierwsze wrażenia na temat nowego gadżetu.

Pod koniec ubiegłego roku rynek tabletów zelektryzowała premiera urządzenia niezwykłego – Transformer Booka T100 (swoją drogą zapraszam do jego recenzji) marki ASUS. Choć tajwański producent dotąd nie ujawnił wyników sprzedaży tego gadżetu, biorąc pod uwagę jego obecność w sklepach, serwisach społecznościowych i na łamach serwisów branżowych, można odnieść wrażenie, że sprzedawało się bardzo dobrze. T100 zachwycał świetną specyfikacją, Windowsem 8.1 i Office’m 2013 w zestawie oraz niską ceną. Ta jednak okupiona była wadami – wątłą, plastikową konstrukcją czy mało wydajną pamięcią wewnętrzną.

Musiało minąć ponad pół roku, aby na rynku pojawiło się urządzenie będące odpowiedzią na model T100. Co ciekawe, rzuconą przez ASUS-a rękawicę podjął inny tajwański koncern – Acer. W rezultacie powstała hybryda o nazwie Aspire Switch 10, z którą mogłem obcować podczas opisywanego już wcześniej na łamach Recenzatora wyjazdu do Podzamcza.

Specyfikacja Acer Aspire Switch 10

  • Wyświetlacz: IPS 10,1 cala, 1366 x 768 px, pięciopunktowy multitouch
  • Procesor: Intel Atom Z3745 (4 rdzenie, od 1.33 GHz do 1.86 GHz, 2MB cache)
  • Pamięć RAM: 2 GB DDR3
  • Pamięć wewnętrzna: 32 GB + dysk HDD 500 GB w stacji dokującej + slot na MicroSD
  • Łączność: WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0
  • Bateria: litowo-polimerowa 5910 mAh
  • Kamera: przednia – 1 Mpix
  • Złącza: 1 x Micro USB, 1 x Micro HDMI, 1 x minijack 3,5 mm, 1 x USB 2.0 (w stacji dokującej)
  • Oprogramowanie: Windows 8.1 + Office 2013 Home & Student
  • Wymiary: 262 x 178 x 8,9 mm (14,9 mm ze stacją dokującą)
  • Waga: 585 g (1,17 kg ze stacją dokującą)

 

Wygląd i wykonanie

Acer nigdy mistrzem designu nie był. Firma jednak próbuje to zmienić, co przejawia się chociażby w opisywanym Aspire Switch 10. Urządzenie ma wymiary 262 x 178 x 8,9 mm i waży 585 gramów, a więc wydaje się być pod tym względem bardzo podobne do przytaczanego ASUS-a T100. Po podłączeniu stacji dokującej grubość wzrasta do blisko 15 mm, co jest parametrem o ładnych kilka milimetrów za wysokim. Waga takiego zestawu sięga natomiast 1,2 kg.

Acer Aspire Switch 10 pokrywa

Inżynierowie Acera, projektując Aspire Switch 10 odstawili jednak na bok kompromisy. Zastosowana konstrukcja niczym nie przypomina błyszczącego i wątłego tworzywa w T100. Tutaj znajdziemy szczotkowane aluminium stosowane zamiennie z matowym plastikiem. Wszystko utrzymane w barwach delikatnej szarości. Konstrukcja jest zarazem nieco mniej opływowa i w rezultacie wydaje się większa (szczególnie na froncie, gdzie poza czarną ramką wokół ekranu zastosowano drugą – aluminiową).

Na tym pozytywne niespodzianki się nie kończą. Aspire Switch 10 ma na froncie dwa, estetycznie zabezpieczone aluminiowymi maskownicami głośniki multimedialne, które dzięki wsparciu technologii DTS Sound grają zaskakująco nieźle. Nad ekranem wbudowano kamerkę 1 Mpix i jest to jedyne „oczko” w tym gadżecie. Z tyłu aparatu bowiem nie uświadczymy.

Acer Aspire Switch 10 touchpad

Stacja dokująca, którą otrzymamy w zestawie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Przyciski wyglądają bardzo podobnie. To samo tyczy się gładzika, który charakteryzuje jednoczęściowa konstrukcja. Nienawidziłem go za to w T100 i pewnie znienawidzę również tutaj.

Prawdziwą rewolucją są jednak zaczepy, które spajają ze sobą tablet i klawiaturę. Acer zrezygnował z przycisków, haczyków i innych wyeksploatowanych do granic możliwości rozwiązań. Zamiast tego otrzymaliśmy złącze… magnetyczne. Jak taki eksperyment sprawdza się w praktyce? Miałem do czynienia z dwoma egzemplarzami – inżynieryjnym oraz sprzedażowym. Pierwszy potrafił niemiło zaskoczyć, bo magnesy były zwyczajnie za słabe. W drugim na szczęście ten element znacząco poprawiono. Oznacza to tym samym, że do rozszczepienia potrzeba nieco większej siły, ale to chyba niewielka cena za komfort psychiczny, jaki nam zapewniają solidne zaczepy.

Acer Aspire Switch 10 spód

Magnetyczne zawiasy to szereg dodatkowych atutów. Okazuje się bowiem, że Aspire Switch 10 to nie sprzęt 2 w 1, a 4 w 1. Tablet można z powodzeniem wczepić odwrotnie i uzyskać formę odpowiednią do prezentacji (na 10,1 calowym ekranie? Sic!) lub oglądania filmów. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby wzorem hybrydy Lenovo Yoga odwrócić urządzenie do pozycji namiotowej i otrzymać w ten sposób zajmujący niewiele miejsca stojący panel dotykowy.

Acer Aspire Switch 10 złącza Acer Aspire Switch 10 przyciski

Całość wyposażono w standardowy zestaw złącz. Znajdziemy tu zatem Micro USB, Micro HDMI, minijack 3,5 mm, slot na karty MicroSD, a także pełnowymiarowy interfejs USB 2.0 w stacji dokującej. Cóż, zasadniczo nie ma tutaj nic, czego by nie miał przytaczany T100. Ale to też sprawia, że Aspire Switch 10 niczym nie odstaje na tym polu od swojego największego konkurenta.