Wyświetlacz i bateria - kolorów 4 tysiące mam
Zastosowany wyświetlacz E Ink Trident ma przekątną 8 cali i pracuje w rozdzielczości 800 x 600 pikseli. Nie jest to zbyt rewelacyjny współczynnik, dający zagęszczenie pikseli na poziomie 125 PPI. W trakcie czytania możemy je zatem dojrzeć gołym okiem, co negatywnie wpływa na komfort użytkowania urządzenia. Litery są poszarpane i nieostre, a bardziej rozbudowane grafiki stoją na relatywnie niskim poziomie. Zaletą jest natomiast duża przekątna, dzięki czemu testowany PocketBook świetnie radzi sobie z plikami PDF. Pod tym względem zdecydowanie bije mniejsze, 6-calowe urządzenia, gdzie tego typu formaty lepiej omijać szerokim łukiem. Piętą achillesową czytnika jest współczynnik kontrastu. Potrzeba naprawdę dobrych warunków oświetleniowych, by uzyskać względną czytelność tekstu.
Tymczasem system podświetlenia budzi spore wątpliwości. Mimo fantastycznego rozwiązania jakim jest wspomniany wcześniej sensoryczny pasek do regulacji intensywności, ekran jest słabo i nierównomiernie naświetlony. Przy maksymalnym ustawieniu suwaka PocketBook Color Lux nie zaoferuje nam zbyt wiele.
Ekran ma zdolność wyświetlania 4096 kolorów oraz 16 odcieni szarości. Rezultaty jakie to daje są dość przeciętne. Przede wszystkim kolory są bardzo wyblakłe, wręcz pastelowe. Trudno o jakąkolwiek bardziej wyrazistą barwę poza czernią, która zresztą też jest taka sobie. Trudno uznać to jednak za wadę PocketBooka Color Lux. Praktycznie wszystkie czytniki z kolorowymi ekranami prezentują się dziś bardzo podobnie pod tym względem. na plus testowanego modelu przemawia to, że zastosowane podświetlenie w miarę skutecznie podkreśla wszystkie barwy.
Innym dającym się we znaki problemem jest ghosting, który występuje tutaj dość często. Dla niezorientowanych chodzi o pozostałości poprzedniej strony wyświetlane w tle obecnej. Lekarstwem na tę dolegliwość może być ustawienie częstego odświeżenia, co jest nawet wręcz wskazane, bo fabrycznie producent ustawił tę opcję na 10 stron. Trzeba się jednak liczyć z tym, że przełączanie strony wraz z odświeżaniem trwa nieco dłużej, co znów obniża komfort czytania.
Wyświetlacz testowanego czytnika można określić najkrócej jako przeciętny. Spodziewałem się mocnego uderzenia w tym aspekcie, a tymczasem wyszło mocno średnio, a pod niektórymi względami wręcz miernie.
PocketBook Color Lux posiada litowo-polimerową baterię o pojemności 3000 mAh. Energia ta wystarczy na znacznie krócej niż w przypadku klasycznych czytników (szczególnie tych bez podświetlenia). Przy bardzo intensywnym użytkowaniu da się ją wyczerpać już w dwa dni. Standardowe kilkugodzinne czytanie każdego dnia powinno jednak zapewnić nam wolność od ładowarki na ok. 5-6 dni.