Test Goclever Insignia 5X. Kiedy jedna bateria w smartfonie to za mało…

Tanie smartfony sygnowane logo polskich firm coraz częściej zaskakują. Szczególnie pozytywnie na tym tle wyróżnia się Goclever. Po rekordowo tanim modelu Quantum 4 rozszerza teraz ofertę o smartfony Insignia 5 oraz Insignia 5X. Czy uda się im podbić serca miłośników technologii znad Wisły?

Goclever Insignia 5 oraz 5X to dość nietypowe smartfony i zarazem bardzo mocny punkt w ofercie polskiej firmy. Ja otrzymałem do testów tylko drugie z urządzeń, ale z niniejszą recenzję w zdecydowanej większości możecie odnieść też do pierwszego, gdyż różnią się one tylko wyświetlaczami. Model 5X posiada ekran Full HD (1080p), natomiast 5 dysponuje tylko rozdzielczością 720p (HD). Jak się za chwilę okaże przewaga tego pierwszego wcale nie musi być taka oczywista.

Wraz ze smartfonem producent wyposażył mnie w bardzo sympatyczny gadżet – podłączany do portu HDMI dongle o nazwie Aerodisplay. To zamknięte w błyszczącej konstrukcji o uspokajającej, błękitnej barwie urządzenie służy do bezprzewodowego przesyłania obrazu na ekran telewizora lub projektora. Jest to zarazem pozycja należąca do rozrastającej się oferty peryferiów z logo Goclever, w skład której wchodzą już mobilne głośniki, powerbanki czy modemy.

Smartfon Insignia 5X, z którym miałem przyjemność obcować, został zapakowany w standardowe i dość niepozorne pudełko. Dlaczego niepozorne? Wewnątrz udało się bowiem producentowi upchnąć masę elementów. Poza ładowarką (dwuczęściową), kabelkiem USB i instrukcją znajdziemy tu dokanałowe słuchawki (niestety bez dodatkowych końcówek na wymianę), folię ochronną do przyklejenia na wyświetlacz, a także dodatkową baterię i tylny panel.

Goclever Insignia 5X zestaw

Dwa ostatnie elementy to cecha rozpoznawcza tego modelu. Standardowo ma on bowiem ogniwo o pojemności 2000 mAh i dość cienką konstrukcję. Tylny panel jednak możemy zdjąć i wymienić akumulator na ten dodatkowy (4000 mAh), co da nam dwukrotnie dłuższy czas pracy, ale też i bardziej masywną, nieporęczną obudowę. Dla każdego coś miłego. Jak dla mnie taki pomysł jest całkiem niezły. Oczywiście idealnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie tutaj bardziej zaawansowanych technologii, ale takich rzeczy możemy się raczej spodziewać po koncernach pokroju Samsung czy LG, a nie lokalnych firmach, jaką jest Goclever.

  • Wyświetlacz: 5-calowy IPS o rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 px);
  • Procesor: 4-rdzeniowy MediaTek MT6589T 1,5 GHz;
  • RAM: 1 GB;
  • Pamięć flash: 4 GB + MicroSD do 32 GB;
  • Kamera: 2 Mpix z przodu, 13 Mpx z diodą LED z tyłu;
  • Łączność: Dual SIM, GPS, tuner FM, Micro USB, WiFi 802.11 b/g/n;
  • Bateria: 2000 mAh + 4000 mAh (wymienne);
  • Oprogramowanie: Android 4.2 Jelly Bean;
  • Wymiary: 143,5 x 72,3 x 9 mm (z baterią 2000 mAh);
  • Waga: 155 g (z baterią 2000 mAh).

 

Wygląd i wykonanie

Goclever Insignia 5X wizualnie prezentuje się dość standardowo. Nie uświadczymy tutaj żadnych wodotrysków ani nieszablonowych rozwiązań, które mogłyby zakłócić ten tradycyjny design. Jeżeli zatem jesteście zwolennikami niekrzykliwych i prostych konstrukcji, ta Wam zdecydowanie przypadnie do gustu.

Podstawowym pytaniem, które na ogół się zadaje podczas recenzowania low-endowych urządzeń jest jakość wykonania. Muszę przyznać, że Goclever na tym polu kolejny raz spisał się bardzo dobrze. Zresztą nie tylko w jego ofercie coraz rzadziej możemy natrafić na obudowy, które trzeszczą w dłoniach i sprawiają wrażenie wątłych. Insignia 5X może nie jest modelem, którym możemy z powodzeniem ciągać na sznurku po chodniku, ale też nie rozpadnie się w drobny mak przy pierwszym kontakcie z twardą powierzchnią.

Goclever Insignia 5X front

Obudowa mierzy 143 x 72 x 9 mm, a jej waga wynosi 156 gramów. Mimo 5-calowego ekranu nie szczególnie gigantyczny i nieporęczny smartfon. Oczywiście po wymianie baterii na większą sytuacja zmienia się dość diametralnie (grubość wzrasta do 14 mm, a waga do 210 gramów).

Goclever Insignia 5X przyciski

Front nie zaskakuje praktycznie niczym nadzwyczajnym. Nad otoczonym relatywnie cienkimi ramkami wyświetlaczem znajdziemy obiektyw kamerki 2 Mpix, czujniki światła i zbliżeniowy oraz zabezpieczony metalową maskownicą głośnik rozmów. Na przeciwległym krańcu umieszczono trzy podświetlane dotykowe przyciski: back, home i menu. Przy czym ten ostatni ma ikonkę multitaskingu. Niedopatrzenie? Odnoszę wrażenie, że nie do końca tak to miało wyglądać. Cały frontowy panel otacza błyszcząca, plastikowa ramka, która wzmacnia wizualnie całą konstrukcję.

Goclever Insignia 5X back Goclever Insignia 5X panel

Tył, bez względu na to z którego panelu korzystamy, jest wykonany z matowego, delikatnie gumowanego plastiku. To chyba najbardziej wątły element całej konstrukcji, choć zdecydowanie nie można mu zarzucić złego spasowania z resztą obudowy. Mocowanie opiera się bowiem na kilku małych ząbkach, które szalenie mocno trzymają wszystko w całości. Każdorazowa próba wymiany baterii grozi zatem wyłamaniem paznokci. Jednocześnie jednak mamy pewność, że długo nic się tutaj nie poluzuje.

Goclever Insignia 5X obiektyw aparatu Goclever Insignia 5X duzy panel obiektyw

Bliżej górnej krawędzi producent umieścił obiektyw aparatu 13 Mpix z diodą doświetlającą. W lewym dolnym rogu znajdziemy natomiast otwór na głośniczek. Charakterystyczny elementem jest tutaj natomiast żłobione logo producenta. To fajny zabieg – znaczek nie rzuca się za bardzo w oczy i jest subtelny.

Goclever Insignia 5X mikrofon Goclever Insignia 5X MicroUSB

Krawędzie urządzenia zagospodarowano w sposób dość rozsądny. Na górze znajdziemy złącze Micro USB, gniazdo słuchawkowe minijack oraz przycisk zasilania. Dół skrywa jedynie niewielki otwór mikrofonu rozmów. Na lewej umieszczono natomiast regulator głośności. Prawdę mówiąc o wiele praktyczniejszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie guzika zasilania na prawą krawędź, ale sama konstrukcja nie jest znowu aż tak duża, aby nie było możliwe dosięgnięcie go palcem. Można zatem przymknąć na to oko.

Goclever Insignia 5X przyciski glosnosci Goclever Insignia 5X bok

More Stories
Przystawki telewizyjne Measy z wbudowanymi radiatorami