Królowa Ostrzy bierze odwet w wielkim stylu! Recenzja StarCraft II: Heart of the Swarm

Starcraft II: Heart of the Swarm – podsumowanie

Wątek fabularny Starcraft II: Heart of the Swarm zajął mi ok. 15 godzin. Najnowsza produkcja Blizzarda pod tym względem zawstydziłaby niejedną samodzielną grę. Twórcy spisali się na medal, serwując nam przekonującą historię, barwnych bohaterów i realia oraz szereg nowości w rozgrywce oraz warstwie graficznej. [pull_quote_right]Twórcy spisali się na medal, serwując nam przekonującą historię, barwnych bohaterów i realia oraz szereg nowości w rozgrywce oraz warstwie graficznej.[/pull_quote_right] Dzieła dopełnił rodzimy wydawca oraz firma Albion Localizations, której spolszczenie zdobyło moje serce. Czy można zatem chcieć czegoś więcej? Pewnie tak. Niektórzy mogą narzekać, że tak naprawdę nowości ograniczają się do kampanii, a sam gameplay został nietknięty. Można też przeklinać Blizzard za skupienie się na miłosnym wątku i nieco naiwne decyzje Kerrigan. Można, ale czy warto, skoro nawet i z tymi „wadami” Starcraft II: Heart of the Swarm jest grą świetną, satysfakcjonującą i zapewniającą ogrom zabawy?

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/04/StarCraft-II-Heart-of-the-Swarm-3.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Takie dodatki do gier chciałbym widzieć codziennie!”]

Nie ukrywam, że z ogromnym utęsknieniem czekam na trzecią i ostatnią część trylogii, licząc, że Blizzard raz jeszcze pokaże klasę w Legacy of the Void. Twórcy z nawiązką wynagrodzili nam podzielenie historii Starcrafta II na trzy części i tym samym udowodnili, że była to trafna decyzja. Wrażenia nie psuje nawet wysoka, jak na dodatek, cena (ok. 100 zł), bo w gruncie rzeczy gabaryty Heart of the Swarm dorównują (a nawet przewyższają) wiele innych gier (o dodatkach nie wspominając).

 

[icon type=”price_tags” color=”light” bgcolor=”#C52B3F”] [h4]Cena w dniu recenzji[/h4] Od 99,99 złotych[/icon]

[one_half]

[alert_green]

ZALETY:

  • długa, zróżnicowana i wciągająca kampania,
  • fantastyczny klimat i barwne postaci,
  • bardzo dobre polskie dialogi,
  • wiele dodatkowych atrakcji, jak misje ewolucyjne czy rozwój Kerrigan,
  • dużo nowości w trybie wieloosobowym,
  • jeszcze ładniejsza grafika,

[/alert_green]

[/one_half]

[one_half_last]

[alert_red]

WADY:

  • ciągle bezbarwny książę Valerian,
  • ja nie chcę czekać kolejnych 3 lat na następną część!

[/alert_red]

[/one_half_last]

[image src=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/odznaki/dlugosc.png” align=”center” alt=”image” width=”250″ height=”160″ caption=””]

[one_half]

[image src=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/odznaki/grywalnosc.png” align=”center” alt=”image” width=”250″ height=”160″ caption=””]

[/one_half]

[one_half_last]

[image src=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/odznaki/atrakcyjnosc.png” align=”center” alt=”image” width=”250″ height=”160″ caption=””]

[/one_half_last]

Zobacz również
HyperX Cloud II – test słuchawek gamingowych, w których uwielbiam słuchać muzyki