Lodowa kanapka za grosze. Test tabletu Manta MID08

Wyświetlacz, bateria i pozytywne zaskoczenie

Można by się spodziewać, że low-endowe urządzenie, jakim jest MID08, na każdym kroku będzie wyglądać i działać tak, jakby producent szukał na każdym kroku oszczędności. Nie możemy jednak powiedzieć tego o wyświetlaczu, który bardzo pozytywnie zaskakuje jakością obrazu, naturalnymi kolorami i niezłym kontrastem. Nie jest to oczywiście AMOLED ani Retina, ale jak na klasyczną matrycę LCD TFT spisuje się bardzo przyzwoicie. Ekran ma rozmiar 7 cali i obsługuje rozdzielczość 800 x 480 pikseli (dla porównania moja 4-calowa Xperia ma rozdzielczość ekranu 480 x 854 px, więc tablet Manty wypada pod tym względem słabo). Niewiele dobrego można powiedzieć o działaniu w warunkach dużego nasłonecznienia. Wówczas na wyświetlaczu nie widać absolutnie niczego.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2012/09/DSCF2326.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Wyświetlacz w pełnym słońcu może zastępować lusterko…”]

Dużą niespodzianką jest precyzyjny panel dotykowy. Manta wykonała go w technologii pojemnościowej, co pozwoliło na zastosowanie multitoucha. Urządzenie obsługuje zatem łącznie aż 5 punktów dotyku, co pozwala na płynne powiększanie, pomniejszanie zdjęć i stron www, a także pozwala w pełni korzystać z wielu gier dostępnych w sklepie Google Play.

Zastosowana w tablecie bateria ma pojemność 3000 mAh, co przekłada się średnio na około 1 dzień ciągłej pracy. Oczywiście zakładając, że nie będziemy go nadmiernie eksploatować. Intensywne wykorzystywanie pełnej mocy urządzenia, rozładuje je natomiast po zaledwie 4-5 godzinach. Wpisuje się to zatem w informacje, które podał w specyfikacji tabletu producent. Pod tym względem model MID08 nie zaskakuje pozytywnie, a nawet spisuje się nieco poniżej ogólnie przyjętym standardom. Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z urządzeniem za 250 zł, więc takie ustępstwa są właściwie zrozumiałe.

 

Tablet, który nie lubił się łączyć

Modułów bezprzewodowych w tablecie Manty nie znajdziemy zbyt wielu. Producent ograniczył się właściwie do WiFi, które obsługuje standardy b, g oraz n. Jakość połączenia stoi na przyzwoitym poziomie. Nie zaobserwowałem żadnych spadków prędkości transferu podczas połączenia internetowego, ani samowolnego rozłączania się. Jedyne zastrzeżenia można mieć do zasięgu, który jest trochę za mały jak na standard n.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2012/09/screen_20120829_1859_2.png” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Panel zarządzania sieciami WiFi”]

Niestety jeśli chodzi o możliwości bezprzewodowej transmisji danych, to nic więcej MID08 nie ma nam do zaoferowania. Nie znajdziemy tutaj ani nadajnika GPS, ani Bluetooth czy 3G. Choć jeśli chodzi o połączenie GSM, producent proponuje podłączenie zewnętrznego modemu. Tablet obsługuje dość dużą liczbę modeli, wśród których można znaleźć najpopularniejsze urządzenia takich firm jak ZTE czy Huawei. Zasadniczym pytaniem jest jednak komfort takiego rozwiązania. Zwisający obok kabel z podłączonym modemem na pewno wygodny, ani praktyczny nie jest.

Poprzedni 1 2 3 4 Następny

Pokaż Komentarze (6)
  1. Skoro autor ma „fanatyczne uwielbienie do wszystkiego, co ma w sobie układy scalone.” to trza było iść na polibudę , a nie umk ? 😛

    1. Owo uwielbienie przegrało z brakiem pociągu do matematyki. Choć szczerze powiedziawszy, gdyby autor mógł wybrać raz jeszcze to tak by zrobił. 😉

  2. Tablet nwet niezgorsza, jednak nie zgadzają się parametry z tym, co napisali na pudełku. miał byc procesor cortex a8 – jest jakistam boxchip, miałobyc 512mb ram, jest 450 , a co gorsza – miało byc 4 gb pamięci wewnętrznej, a po podłaczeniu do pc nagle okazuje się, ze jest jej 1,5GB. ZGROZA!

    1. Nasz egzemplarz miał na stówę Boxchipa. Może wyszły dwie serie, z czego jedna miała Cortexy. Trudno powiedzieć.

      Z pamięcią rzeczywiście jest kaszanka, o czym właściwie nie wspomniałem, ale dobrze, że zwracasz uwagę. Te szumnie zapowiadane 4 GB Flash i 512 Mb RAM to przestrzeń wykorzystywana też przez pliki i procesy systemowe. W rezultacie dla użytkownika zostają ochłapy…

  3. Zgadzam się z autorem że za tak niewielkie pieniądze nie można się czepiać że nie ma tego czy owego.
    Ostatnio w sieci sklepów Auchan Był Lark70.6 za o zgrozo 145zł Obudowa jest lepszej jakości niż ta w Mancie

    1. No to są właściwie tablety w najprostszej możliwej postaci za najmniejsze możliwe pieniądze. Do prostych aplikacji, mobilnych stron www i innych podstawowych czynności to wystarczy i chyba nawet grzechem byłoby oczekiwać czegokolwiek więcej. 🙂

      Ten Lark rzeczywiście ciekawy jak na 145 zł.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *