Rodzina urządzeń Galaxy Note Samsunga sukcesywnie się powiększa. Dopiero co na rynek wypuszczono 10-calowy tablet o tej nazwie, a już na horyzoncie widać Note’a II. Te ciągłe zmiany sprawiają oczywiście, że ceny starszych gadżetów lecą mocno w dół. Dlatego też zdecydowaliśmy się na test Galaxy Note’a, który swego czasu wywołał niemałe zamieszanie w tym segmencie. Dotąd nie wiadomo bowiem czy mamy do czynienia z małym tabletem, czy dużym smartfonem. Sprawdźmy!

Samsung Galaxy Note miał swoją premierę jesienią ubiegłego roku. Zdawać by się mogło, że jak na tę branże blisko rok czasu to okres, po którym urządzenie skutecznie wypada z obiegu i jest zastępowane przez model nowszy, w każdym calu lepszy. I tak niebawem się pewnie stanie z testowanym gadżetem, gdy do sprzedaży trafi Samsung Galaxy Note II, który zaprezentowano już na tegorocznych targach IFA w Berlinie. Nawet jeżeli tak się stanie, to pierwszy Galaxy Note w dalszym ciągu może być kuszącą propozycją dla nieco mniej wymagających …pierwszy Galaxy Note w dalszym ciągu może być kuszącą propozycją dla nieco mniej wymagających. . Nie zapominajmy, że tuż po premierze następcy jego cena poszybuje mocno w dół, co będzie doskonałą szansą na nabycie go za okazyjną kwotę.

Czym jest Samsung Galaxy Note? Właściwie trudno jednoznacznie opisać to urządzenie. Jego gabaryty nie wskazują, żeby był to typowy smartfon (choć nie ukrywajmy, że podobnej wielkości tychże zaczyna przybywać), ale z drugiej strony 5,3 cala to trochę za mało na tablet. Zważywszy jednak na wbudowane funkcje GSM oraz ogromne możliwości łączności możemy (z niemałym bólem) przyjąć, że mamy do czynienia z po prostu „przerośniętym” smartfonem.

Co najciekawsze po premierze Samsunga Galaxy Note szybko się okazało, że istnieje popyt na tego typu gadżety. Popularność urządzenia była na tyle duża, że niektórzy zaczęli trąbić o powrocie mody na rysiki. Na ruch konkurencji nie trzeba było długo czekać. Analogiczne smartfony zapowiedziały m.in. LG zaprezentowało Optimusa V, a Motorola Razr Maxx. Prawdopodobnie w przyszłości ten segment jeszcze się rozwinie i niewykluczone, że zaskoczy nas nietypowymi rozwiązaniami.

W pudełku z Samsungiem Galaxy Note znajdziemy dwucześciową ładowarkę, słuchawki douszne z wymiennymi końcówkami oraz zestaw instrukcji. Szkoda, że producent nie pokusił się o jakieś miłe dodatki. Chociażby markowa szmatka do tego olbrzymiego wyświetlacza byłaby bardzo na miejscu. A tymczasem otrzymujemy standardowy zestaw akcesoriów. Nuda.

Aktualnie cena nowego Galaxy Note’a spadła poniżej 2 tys. złotych (na Allegro znajdziemy przypadki, gdzie bliżej jej nawet do 1,5 tys.). Jest to zatem doskonała okazja, żeby sprawić sobie to urządzenie. Nasuwa się jednak pytanie – gdzie znajdzie ono zastosowanie? Czy rzeczywiście potrzebujemy 5,3-calowego smartfona z rysikiem? Może to luksus, który lepiej sobie jednak darować, skupiając się na bardziej tradycyjnych rozwiązaniach? Zapraszam do lektury!