Test myszy Mionix Avior 7000 i Naos 7000. Szwedzka jakość?

Testy

Parametry myszy Mionix Avior 7000 i Naos 7000 prezentują się naprawdę fantastycznie. Zastosowane tutaj czujniki optyczne Avago ADNS 3310 pozwalają uzyskać maksymalną czułość na poziomie 7000 DPI. Do tego należy dodać częstotliwość odświeżania 1000 Hz oraz czas reakcji wynoszący 1 ms. Nad całością czuwa natomiast procesor ARM z zegarem 32 MHz wspierany przez 128 kb pamięci (o czym już wspomniałem). Jak to wszystko spisuje się w praktyce?

Do testów myszy Mionix użyłem trzech programów: Mouse Rate Checker, VMouse Bench oraz prostego edytora graficznego MS Paint. Każdą z myszy sprawdziłem osobno, choć nie ukrywam, że spodziewałem się bardzo zbliżonych rezultatów. Za każdym razem pierwsza z grafik przedstawia wynik uzyskany przez model Avior 7000, zaś druga dotyczy myszy Naos 7000.

częstotliwość naos 7000 avior 7000 mouseratechecker

W teście częstotliwości obie myszy potwierdziły deklaracje producenta. Średni wynik nie spadał poniżej 1000 Hz. Test zatem można uznać za zakończony pomyślnie.

avior 7000 interpolacja naos 7000 interpolacja

W VMouse Bench sprawdziłem to dokładniej. Pierwsza z linii od góry to szybki ruch myszą, co widać poprzez dużą ilość przerw. W drugim przypadku ruch był już łagodniejszy, a w trzecim powolny. Jak widać mysz sprostała dobrze zadaniu – o ile w drugim przypadku przerwy jeszcze się zdarzały, to w trzecim nie było ich już w ogóle.

avior 7000 akceleracja wsteczna naos 7000 akceleracja wsteczna

Test w Paincie nie wykazał występowania zjawiska akceleracji wstecznej, a więc i tutaj można być spokojnym o myszy Mionix.

Tyle testów syntetycznych, a co z praktyką? Tutaj nie pozostało mi nic innego, jak spędzić kilka godzin z myszami oraz grami FPS. Na pierwszy ogień poszedł Battlefield 4, a tuż po nim Left4Dead 2. Testy zwieńczyłem Falloutem New Vegas. Efekt?

Myszy są bardzo wygodne w użytkowaniu (choć to akurat też w dużej mierze zależy od osobistych preferencji). Matowa, gumowana powierzchnia pozwala na pewny chwyt, a wysokie DPI i efektywna częstotliwość odświeżania przekładają się na satysfakcjonującą precyzję. Do plusów należy też zaliczyć niewielką wagę gryzoni, dzięki czemu nawet kilkugodzinna zabawa nie męczy dłoni. Pewne wątpliwości budzi natomiast dość wysoki skok klawiszy, co jest szczególnie odczuwalne podczas powtarzającego się szybkiego klikania. W przypadku modelu Avior 7000 przyciski po stronie kciuka są dobrze dostępne, ale już te po stronie przeciwległej zupełnie się nie sprawdzają. Docenią je chyba jedynie użytkownicy leworęczni. W myszy Naos 7000 ten problem nie istnieje, ale też jest ona dopasowana tylko do prawej dłoni.

Mionix Avior 7000 (1)

W codziennym użytkowaniu oba gryzonie spisują się dobrze. Nie są to raczej mobilne myszy do laptopa, choć z uwagi na lekką wagę ich transport nie powinien przysparzać jakichkolwiek trudności. Ergonomia stoi na wysokim poziomie, choć kultura pracy (głośne przyciski) może już nieco rozczarowywać. To jednak tylko drobiazg w ogromnym worze atutów, które udało mi się tutaj znaleźć.

Zobacz również
Test niedrogiej myszy gamingowej – Genius X-G510