Test mobilnego routera Huawei e587. Jak szybki może być internet 3G?

Internet LTE w Polsce, mimo intensywnej kampanii marketingowej, ciągle pozostaje raczej w sferze luksusu i upłynie trochę wody w Wiśle nim trafi pod strzechy. Limity operatorów ciągle są zaporowe, a ceny najwyższych abonamentów spędzają sen z powiek. Może zatem zamiast celować w tę najszybszą półkę, wyciśniemy co tylko się da ze standardu 3G? W tym pomoże nam mobilny router Huawei e587. Zobaczmy, czy będzie to satysfakcjonująca pomoc.

Huawei e587 to kolejny mobilny router w ofercie chińskiego producenta. Jak zwykle do dyspozycji oddano nam poręczne urządzenie, które Kowalski śmiało mógłby by pomylić ze smartfonem (to wcale nie żart!). Czym nowy gadżet różni się od pozostałych? Przede wszystkim, największym atutem ma być tu prędkość. W specyfikacji Huawei e587 ma imponujący współczynnik maksymalnego transferu danych na poziomie 43,2 Mb/s. Czy jest to wartość osiągalna w naszych Polskich realiach? Co z pozostałymi aspektami działania urządzenia?

[toggle title=”Specyfikacja mobilnego modemu Huawei e587″]

  • Wi-Fi 802.11b/g/n
  • DC-HSPA+/HSPA+/HSPA/UMTS  (2100/1900/AWS/850 MHz)
  • EDGE/GPRS/GSM (1900/1800/900/850 MHz)
  • DC-HSPA+ maksymalna prędkość pobierania to 43.2 Mb/s
  • HSUPA maksymalna prędkość wysyłania to 5.76 Mb/s
  • Slot na karty pamięci MicroSD (do 32 GB)
  • Obsługa wiadomości SMS
  • Plug and play (sterowniki w pamięci urządzenia)
  • Gniazdo do podłączenia anteny
  • Możliwość podłączenia maksymalnie 5 urządzeń
  • Wyświetlacz LCD (czarno-biały)
  • Funkcja WPS (fizyczny przycisk)
  • Do 4,5 godziny czasu pracy na baterii
  • Zarządzanie przez przeglądarkę internetową

[/toggle]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-1.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”W pudełku poza routerem znajdziemy jedynie ładowarkę i kabel USB.”]

Wyposażenie routera jest dość skromne. W zestawie znajdziemy jedynie standardowy zestaw broszur, ładowarkę oraz doczepiany do niej kabel USB. Zważywszy, że sam router nie należy do najtańszych (jego cena w niektórych sklepach przekracza nawet 500 zł), producent mógł się wysilić i dołączyć do niego chociaż jakiś futerał przydatny podczas transportu. Niestety Huawei nigdy nie słynął z tego typu gestów.

 

Wygląd i wykonanie

Jak zdążyłem już zdradzić, Huawei e587 jest bardzo kompaktowym gadżetem. Jego wymiary to zaledwie 102,0 × 56,0 × 15,5 mm, a waga sięga 110 gram.  Sprawia to, że urządzenie z powodzeniem możemy nosić w kieszeni i właściwie zapomnieć o jego istnieniu. Nie bez znaczenia jest też relatywnie solidne wykonanie. Nie zaobserwowałem, żadnych poluzowanych elementów ani trzeszczenia obudowy. Myślę, że router będzie dobrym kompanem każdej podróży i przetrwa nawet najbardziej ekstremalne warunki.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-2.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Na błyszczącej obudowie widać nawet najmniejsze rysy.”]

Frontalna część obudowy została wykonana z błyszczącego plastiku, co jest chyba swoistym znakiem rozpoznawczym producenta. Podobne rozwiązanie zastosowano w testowanym jakiś czas temu na Recenzatorze modelu e583c. Nie jest to jednak szczególnie ergonomiczne. [pull_quote_right]Błyszcząca obudowa uwielbia zbierać odciski palców, a poza tym każda, nawet najmniejsza ryska jest na niej dość mocno widoczna.[/pull_quote_right] Błyszcząca obudowa uwielbia zbierać odciski palców, a poza tym każda, nawet najmniejsza ryska jest na niej dość mocno widoczna. Bliżej dolnej krawędzi znajdziemy szare logo producenta, a na przeciwległej stronie niewielki wyświetlacz OLED. Jego rozdzielczość to 1024 x 768 px – czyli całkiem nieźle, jak na taki malutki ekran. Będziemy na nim mogli śledzić status urządzenia oraz obserwować wszelkie zmiany, jak utratę sygnału, zerwanie połączenia czy rozładowywanie się baterii.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-4.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Na prawej stronie znajdziemy przyciski power i WPS”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-7.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Gniazdo antenowe zabezpieczono specjalną zaślepką.”]

Nieco lepiej prezentują się opływowe krawędzie, bo tutaj znajdziemy już zwyczajny, dość mocny plastik. Na prawej stronie umieszczono przycisk uruchamiający router oraz WPS, pozwalający na błyskawiczne sparowanie z innym urządzeniem zabezpieczoną siecią WiFi bez konieczności podawania jakichkolwiek dodatkowych haseł. Na przeciwległym boku umieszczone zostało gniazdo antenowe, które zabezpieczono estetyczną zaślepką. Trzeba tutaj od razu zaznaczyć, że możliwość podłączenia zewnętrznej anteny to nowość, której nie uświadczymy w starszym modelu e586. Port micro USB, służący do ładowania akumulatora routera oraz podłączania do komputera ulokowano na spodniej krawędzi.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-3.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Port USB ulokowano na spodzie routera.”]

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/03/Huawei-e587-8.jpg” align=”center” width=”590″ height=”250″ caption=”Urządzenie ma wymienną baterię, więc możemy wyposażyć się w zapasowy akumulator.”]

Z tyłu znajdziemy klapkę, którą również wykonano z plastiku. Tym razem jest to jednak tworzywo nieco gumowane, przez co wydaje się być bardziej odporne na uszkodzenia oraz zarysowania. Klapka dobrze przylega do reszty obudowy, ale jej zdjęcie jest dość łatwe. Pod spodem znajdziemy: wymienny akumulator, sloty na kartę SIM oraz microSD, a także głęboko ukryty przycisk resetowania.

Zobacz również
Test routera Planet WDRT-750AC. WiFi ac nie musi być wcale drogie