Recenzja Norton Internet Security 2013. Najlepszy antywirus dla laików?

Wydajność i skuteczność

Norton Internet Security 2013 osiągnął relatywnie dobre rezultaty w testach dwóch czołowych laboratoriów sprawdzających skuteczność oraz funkcjonalność oprogramowania zabezpieczającego.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/Norton-Internet-Security-2013-17.png” align=”center” width=”590″ height=”135″ caption=”AV-test wykazał wysoką skuteczność skanera wbudowanego w Norton Internet Security 2013″]

W teście AV-test zdolność ochrony testowanego produktu wyceniono na 5,5 na 6 możliwych punktów, co jest rezultatem identycznym jak w przypadku konkurencyjnego Kaspersky Internet Security 2013 (choć trzeba zauważyć, że w najnowszym badaniu ze stycznia/lutego 2013 przeprowadzanym na Windows 8 rosyjski program otrzymał maksymalną notę 6 punktów). Skuteczność Nortona wahała się od 98 do 100 proc., co jest bardzo dobrym wynikiem.

Gorzej inżynierowie AV-test ocenili wydajność programu. Tutaj Norton otrzymał 4 punkty na 6 możliwych. Nadrobił to natomiast w kategorii użyteczności, gdzie zgromadził maksymalne 6 punktów, wykazując się bardzo niską liczbą fałszywych alarmów.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/Norton-Internet-Security-2013-16.png” align=”center” width=”590″ height=”150″ caption=”Zaskakująco kiepsko program wypadł w teście AV-Comparatives.”]

Norton Internet Security 2013 wypadł niezbyt dobrze w testach innego laboratorium – AV-Comparatives. Tutaj bardzo pozytywnie oceniono wydajność pakietu. W tej kategorii należał do czołówki i otrzymał trzy gwiazdki i maksymalną notę Advanced+. W teście skuteczności skanowania na żądanie Norton był najgorszym produktem z wynikiem 91,2 wykrytych zagrożeń. [pull_quote_right]Wyniki przytaczanych badań budzą mieszane uczucia. Z jednej strony mamy bardzo pozytywny wynik AV-test, a z drugiej fatalną porażkę w drugim teście. [/pull_quote_right] Przyznano mu zaledwie odznaczenie „Tested” bez jakiegokolwiek dodatkowego wyróżnienia. Program wypadł też dość przeciętnie pod względem liczby fałszywych alarmów, plasując się mniej więcej w środku stawki.

Wyniki przytaczanych badań budzą mieszane uczucia. Z jednej strony mamy bardzo pozytywny wynik AV-test, a z drugiej fatalną porażkę w drugim teście. Rozbieżność ta może wynikać z różnych metodologii przyjętych przez testujących oraz specyficznych próbek ze złośliwym oprogramowaniem, których używano podczas testów.

[image_lightbox url=”https://recenzator.pl/wp-content/uploads/2013/06/Norton-Internet-Security-2013-19.png” align=”center” width=”590″ height=”350″ caption=”Zapotrzebowanie na pamięć systemową jest niewielkie.”]

Norton Internet Security 2013 wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie swoim niskim zapotrzebowaniem na zasoby systemowe. W trakcie pracy, program miał aktywne dwa procesy, z czego każdy wymagał zaledwie kilkunastu megabajtów pamięci RAM. Jedynie w skrajnych momentach liczba ta przekraczała 100-150 MB (podczas skanowania innych absorbujących operacji). [pull_quote_left]W czasie, gdy ochrona była aktywna nie odczułem żadnych spadków płynności działania systemu. Strony www wczytywały się z normalną prędkością, a sam komputer uruchamiał w dalszym ciągu tak samo szybko.[/pull_quote_left] W czasie, gdy ochrona była aktywna nie odczułem żadnych spadków płynności działania systemu. Strony www wczytywały się z normalną prędkością, a sam komputer uruchamiał w dalszym ciągu tak samo szybko (mierzona stoperem różnica mieściła się w granicach błędu statystyczneg0). Po zbadaniu aktywności procesów Nortona okazało się, że wykorzystuje on moc obliczeniową procesora znacznie rzadziej niż… klient Dropboksa. Większą aktywność dało się zaobserwować pod względem odczytywania danych z dysku twardego, ale i tutaj był to bardzo niski wynik, który nie wpływał na komfort pracy oraz wydajność systemu. Pod względem zapotrzebowania na systemowe zasoby, Norton Internet Security 2013 jest niemalże idealny i chyba nie przesadzę pisząc, że inni producenci powinni brać przykład z programu firmy Symantec.

Zobacz również
Test programu Kaspersky Internet Security 2013. Strażnik podejrzliwy i nieustępliwy